AYALA napisał(a):

|
od tego całego Błasika który siedział w kokpicie zależały awanse i pewnie ten Pilot chciał sie pokazac.....
|
Jakby przyjac taki punkt widzenia,to niemozliwe byloby korzystanie z szoferow przez chmare szefow,bo ciągly stres,gdy tenze szef siedzi obok(za)i patrzy na rece podczas np.manewru wyprzedzania dobijalby ich psychicznie.Laskawie tez wspomne,ze tysiace pilotow lata z szefami wielkich koncernow,czy włascicielami samolotow,ktorzy swobodnie moga wejsc do kabiny pilotow,a piloci jakos z tego powodu nie robia pod siebie.Tak wiec takie argumenty,to o kant dupy mozna sobie rozbic.