Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7436
Stary 02.06.2010, 00:02
Cytat:
Bardziej chodziło mi o to, że wszystkie komentarze zastanawiają się nad tym, dlaczego po komendzie "odchodzimy" piloci nie zareagowali.

Tym samym wnioskuję, że gdyby zareagowali, to udałoby się uratować samolot (mowa jest o wysokości 80 metrów).

I teraz jest pytanie - pilot nie zareagował, czy - jak mówił jeden pilot Tupolewa na TVN24 - samolot nie zareagował, a milczenie kapitana wynika ze zdumienia sytuacją.
Wszystkie się zastanawiają , ale nie wszyscy komentatorzy przypisują temu milczeniu oznaki braku reakcji pilota lub maszyny.
Sam słyszałem kilku , którzy właśnie mówili o tym iż milczenie nie jest równoznaczne z brakiem reakcji pilota a co za tym idzie z brakiem reakcji maszyny. Trzeba poczekać do ujawnienia odczytów związanych z ,,techniczną'' rejestracją lotu.
Człowiek za sterami samolotu znajdującego się 80 m nad ziemią w totalnej mgle i obniżającego swój lot więcej niż 10m na 1 s raczej nie ma o czym gadać , tylko wykonuje automatycznie manewr przewidziany w komendzie.

Cytat:
kolei major Michał Fiszer ocenił w TVN24, że załoga mogła zwiększyć obroty silnika tuż po komendzie "Odchodzimy!" i odejść od lądowania. – Czyli już w tym momencie podjęli decyzję o przejściu na drugie zajście. Tylko samolot niestety musi najpierw troszeczkę nabrać prędkości, bo jeżeli zaczniemy na siłę zadzierać mu nos do góry, to go po prostu przeciągniemy – argumentował pilot. – I to jest ten moment, kiedy faktycznie zaczęli odchodzić na drugie zajście – dodał. – Dlatego nikt się nie odezwał (odzywał się nawigator, który podawał wysokość, ta sukcesywnie malała-red.), no bo skoro wszyscy widzą, że zwiększamy obroty silników, rozpędzamy samolot, przechodzimy do lotu poziomego, no to jaka dyskusja miałaby być? – pytał Fiszer.
http://www.tvn24.pl/0,1658906,0,1,kp...wiadomosc.html


Ciekawi mnie natomiast dlaczego w tym stenogramie(w tych już decydujących momentach , czyli na kilkanaście s przed zderzeniem z Ziemią) trzy razy jest wymieniona liczba 100 m przy czym między 2 i 3 zameldowaniem tej liczby (dwa razy przez nawigatora) mija aż 6 sekund(nie wiadomo co oznaczało pierwsze wymienienie tej wysokości , bo wtedy 8s). Podczas gdy między komunikatami o 200 m i 150 mija 3,5 s a między 150 a 100 3(4,5) s w przypadku podawania komunikatów poniżej 100 m są one praktycznie podawane w sposób ciągły. Wiem , że w ciągu tych 6(8) sekund komunikaty generowane przez system TAWS dają o sobie znać , ale w podobnej sytuacji(chociaż znacznie krótszej czasowo) nawigator po prostu pominął meldunek o osiągnięciu wysokości 70 m . 6(8) sekund w kontekście takiej szybkości opadania , to chyba jednak spory kawał czasu.
Być może te wątpliwości mają jedynie sens bytu z pozycji laika a z pozycji eksperta wydają się błahe i bez znaczenia . Mimo wszystko jako że zajmuje właśnie tą pierwszą stronę , to mnie ta kwestia zastanowiła.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 02.06.2010 o godz. 00:47.