Mareq napisał(a):

Nie możemy tego wykluczyć nie znając dokładnych zapisów technicznych.
Osoby które się na tym znają tego nie wykluczają , więc tym bardziej laicy nie powinni.
Trzeba pamiętać , że to nie była gra komputerowa - symulator zręcznościowy gdzie samolot generalnie podnosi pułap po naciśnięciu ,,górnej strzałki'' , tylko życie.
|
Bardziej chodziło mi o to, że wszystkie komentarze zastanawiają się nad tym, dlaczego po komendzie "odchodzimy" piloci nie zareagowali.
Tym samym wnioskuję, że gdyby zareagowali, to udałoby się uratować samolot (mowa jest o wysokości 80 metrów).
I teraz jest pytanie - pilot nie zareagował, czy - jak mówił jeden pilot Tupolewa na TVN24 - samolot nie zareagował, a milczenie kapitana wynika ze zdumienia sytuacją.