Problem polega na tym że niektórzy uważali go za Wiślaka z krwi i kości - przynajmniej takie odnoszę wrażenie po przeczytaniu kilkunastu postów. Ja nie miałem z tym problemu. Baszczyńskiego czy Głowackiego nie uważam za Wiślaków, a miałbym uważać chłopa, który przepracował na Reymonta 2 lata.
Ceniłem go jako trenera, nie jako gościa, który ma poglądy pro Wiślackie czy AntyLegijne. Zapewne niektórzy za bardzo się wczuli stąd też teraz oburzenia. Mnie osobiście te słowa w żaden sposób nie uraziły. A już przesadą jest że zależy mu na powrocie dopingu i oprawach. Mi jako kibicowi Wisły na tym zależy, a co dopiero trenerowi, który prowadzić będzie ich drużynę.
Z deka mnie to śmieszy bo ja jako jeden z nielicznych osób popierałem go jako trenera Wisły i nie mam z żadną jego wypowiedzianą wzmianką problemu czy też zmienionym miejscem pracy. A osoby, które często chciały jego dymisji już tak.
Cytat:
|
Skorża też dla mnie jest sympatycznym człowiekiem. Z tego co czytam, to dobrze współpracuje się z nim w sprawach akcji charytatywnych, ponadto ma podejście do ludzi (także tych z SKWK). Fajny, miły człowiek. Ale zajmujmy się biegnącym ciągle do przodu życiem i przyszłością Białej Gwiazdy, a nie historią. Na to będziemy mieli czas na emeryturze
|
I w tym sęk. Przecież nikt z SKWK nie oczekuje od niego przywiązania do jedynej sprawiedliwej misji jaką jest Wisła. Rozchodzi się tylko o luźny kontakt i w razie czego o pomoc w jakiejś tam akcji - przykładowo aukcji charytatywnej.