Zbychu napisał(a):

Sędzio,
wracając do naszej dyskusji o polityce wschodniej.W sobotniej ''Rzeczposplitej' ukazał się ciekawy artykuł na ten temat.Nie wiem czy czytałeś,jeśli nie to musisz go wykupić,gdyż w wersji internetowej jest niestety odpłatny
http://www.rp.pl/artykul/486685_Poze...edroyciem.html
Dodam tylko że artykuł jest napisany przez eksperta od polityki wschodniej i pokrywa się w głównym zarysie z moimi przemyśleniami
|
Nie czytałem, nie zamierzam też płacić za dostęp, skoro wydawca zarabia na reklamach, które zmuszony jestem widzieć na stronie.
Nie zgadzam się z tezą o klęsce - sytuacja nie jest tak zła, nie jest też trwała.
Po drugie, żeby mówić o klęsce trzeba by było ustalić, że Polska rzeczywiście przez dłuższy okres czasu realizowała taką koncepcję. My zaś po pierwsze - nie mamy kim realizować naszej polityki zagranicznej (co to za dyplomacja, której przewodzi minister mający skłonności do wypowiadania złośliwych uwag wobec głowy państwa i co to za kraj, w którym taki człowiek jest szefem MSZ), po drugie - żeby realizować jakąś koncepcję w polityce zagranicznej trzeba by główne siły polityczne zachowywały jej ciągłość, u nas koncepcje są dwie, w dużym stopniu odmienne.
Zauważ, że nawet Barack Obama szybciutko wrócił do polityki podobnej do prowadzonej przez poprzedniego prezydenta, czytałem już dość dawno że w Europie bardzo szybko porzucono złudzenia na temat zmiany polityki USA.
W UK jest tak samo, Niemcy też konsekwentnie dążą do swojego celu. Gdy trzeba było, to nawet koalicję chadecji z socjaldemokracją zrobili, i co ciekawe - nie było większych zgrzytów.
Przecież wszyscy sobie zdajemy sprawę, że nasze elity najpierw skończyły w Katyniu, potem to co się uchowało (bo było za młode) straciliśmy w Powstaniu, a resztki wykończyło UB po wojnie.
Dzisiejsze "elity" są w ogromnej większości produktem PRLu, PRLowskiej mentalności i PRLowskiego wykształcenia. Produkt PRLu nie był nauczony dbać o interes Polski, co więcej, nie był nawet nauczony rozpoznawać ten interes. Stąd trudno mówić o realizacji jakieś koncepcji, skoro każdy kolejny rząd ma inną.
koyoot napisał(a):

|
Chcialbym by ten post byl poczatkiem rzeczowej dyskusji o tym co i jak nalezy poprawic i na czym sie skupic, a takze by wreszcie otwarcie zaczac mowic o hipokryzji panujacej w polskiej polityce.
|
Kiedyś była nadzieja, że polityka się poprawi, gdy więcej ludzi będzie lepiej wykształconych, bo będą bardziej świadomie wybierać, a co za tym idzie - będą wybierać lepszych polityków.