|
Głowacki pokazał swoje ,,przywódcze predyspozycje" mówiąc po meczu z Koroną, że mistrzostwo nam odjeżdża. Prawdziwy kapitan powiedziałby, że daliśmy dupy, ale staniemy na głowie, aby rozjechać kolejnych rywali i dopiąc celu jakim jest mistrzostwo. Głowa nie jest przywódcą. Oczywiście coś tam próbuje krzyczeć i mobilizować, ale to raczej z tego powodu, że drużyna mianowała go kapitanem i jego rola w zespole tego wymaga.
|