Gucio25 napisał(a):

o proszę, jednak nie byłem sam.
przejechane w styczniu 8km przy -25 o 8 rano, a później przy -20 o 22 to samo.
niezapomniane przeżycia.
|
Szczególnie niezapomniane jak w tym roku na Zakrzówku uślizgnąłem sie na lodzie, wawaliło mnie z koleiny i po 30 metrach slizgu w*******iłem się w siatkę.

Miesiąc nie mogłem patrzeć na pojazda.
Kurde kiedyś tak zajebiście mykało się ścieżką wałem do Tyńca. Obecnie ruch jak na autostradzie. Zero przyjemności cholera.
