|
Atmosfera zalezy w duzej mierze od Ciebie. Wolisz zadawac sie z osobami, ktore nie rozstaja sie z ksiazka - bedziesz zadowolony. Interesuja Cie osoby bardziej rozrywkowe - tez nie ma problemu. Tak jak wszedzie, w II sa rozni ludzie. Klasa sa liczne, zajecia z jezykow odbywaja sie w wymieszanych grupach, nowych znajomosci duzo nawiazesz, pokrewne dusze tez napewno znajdziesz. Ja nie narzekalem i dalej nie narzekam - z wieloma osobami utrzymuje staly kontakt 2 lata po maturze.
Mam rowniez duzo znajomych po I i po V. V atmosfere w duzej mierze zawdziecza wylajtowanemu dyrektorowi. Ma liberalne poglady i pozwala uczniom na bardzo wiele. Wielu kujonow tu trafia ale w duzej mierze to bardzo fajni ludzie. Rowniez Wiślacka szkoła, czego dowody mozna uswiadczyc na corocznych turniejach gwiazdkowych, ktore nawet maja na forum swoj temat.
Znajomi I oceniaja najbardziej krytycznie z tych 3 szkol. Podobno atmosfera nieciekawa i nauczyciele potrafia dowalic, ale nie mnie oceniac bo nie uczeszczalem do tej szkoly. Mysle, ze troche przesadzaja.
Liceum tak naprawde nie ma wielkiego wplywu na to kim bedziesz w zyciu. Masz juz wybrany zawod to idz do technikum. Jezeli nie to liceum, ale tutaj nie ma wielkiego znaczenia jakie. To ile sie bedziesz uczyl i jak zdasz mature zalezy wylacznie od Ciebie. Wiadomo, ze koledzy z klasy maja ogromy wplyw na nasze zachowania i ksztaltowanie charakteru. Nie ma sie co oszukiwac - w szkole teoretycznie "gorszej" nad ksiazkami spedzisz mniej czasu, ale jak juz mowilem dalsza edukacja zalezy wylacznie od Ciebie.
|