|
Nie wiem czym sie tak zachwycacie. Sosnowski bity przez 10 rund na końcu wyczerpany dostaje strzała i KO. Sam nie zadaje ani jednego poważnego ciosu Kliczce. Wychodzi na ring przestraszony, przez 3 pierwsze rundy wygląda jak przestraszony kurczak. Traktowany jako mięso armatnie, możliwośc łatwego zarobku - czyli niepoważnie. Z czego tu się cieszyć? Chyba za poważnie wzięliście wypowiedzi komentatorów. To troche uwłaczające Polsce i Polakom gdy człowiek sie cieszy że nie zbili rodaka w I rundzie. To oczywiste że nie miał szans, ale to że nie został pobity przed 10 rundą to nie powód do chwały. Fajnie że zarobił i sie pokazał ale nic więcej, nie przesadzajcie.
|