|
Po pierwsze brawa dla Sosnowskiego.
Po drugie Kliczko byl do dupy.
Wiadomo bylo ze Kliczko jest wiekszy, ciezszy, silniejszy, bardziej doswiadczony ale to nie wystarczy zeby zapewnic szoł. Albert robil co mogl a Kliczko snul sie po ringu. Troche bez sensu. Skoro to jest mistrz to niech pokaze ze cos potrafi a nie 8 rund chodzi sobie i gra na zwloke. Wiadomo ze Albert nie mogl mu nic zrobic wiec ten sie bawil kilka rund ale generalnie to boksu nie pokazal. Wniosek- co to za mistrz ;/
Mam nadzieje ze ktos, a najlepiej Adamek da mu po mordzie. Rzczywiscie boks to juz nie to co kiedys. Teraz w wadze ciezkiej mamy powiedzmy kilka wyrozniajacych sie nazwisk. Kilka ciekawych nazwisk. A najlepszym przykladem na to ze waga ciezka to cienizna jest to ze Haye przechodzi do wagi ciezkiej i szybko wbija sie na szczyt rankingow i jest mistrzem, i to samo Adamek. Po kilku walkach juz jest w czolowce najlepszych bokserow na swiecie w wadze ciezkiej. Szkoda ze teraz nie ma w tej wadze takiego murzynka jak Lewis, Tayson czy mlodszy Holyfield bo by pozabijali tych klockowatych Ukraincow czy Ruskow. Mysle ze boks przezywa kryzys bo wiecej osob idzie do K1 czy MMA bo jest dyscyplina przyszlosci, to tam s prawdziwe wyzwania a boks schodzi na dalszy plan. I tak niewatpliwie jest, boks staje sie coraz mniej widowiskowy i stoi na coraz nizszym poziomie. A jak mowie, po prostu najsilniejsi i najlepsi zawodnicy bija sie w formule K1 i MMA a nie boksie.
A co dalej z boksem? Czy jest w ogole jakis "narybek" ktory moglby reprezentowac chociaz klase Kliczkow (nie mowi juz o starych mistrzach)? Co bedzie jak odejdzie Walujew czy Witalij Kliczko, a sa juz w zaawansowanym wieku. Zdaje sie ze nawet nie ma wielu kandydatow do zastapienia ich. Sa teraz Haye czy Adamek- nowe twarze ale jak odejda tamci dwaj to juz w ogole ta czolowka bedzie bardzo bardzo waska. Chyba z tego kryzysu boks sie juz nie wygrzebie i zostanie zapomniany niedlugo...
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|