Ja będę trzymać kciuki za Anglię, Holandię i Hiszpanię. Anglikom kibicować jak co cztery lata a teraz mają największe szanse na dobry wynik na mistrzostwach. Holandia to może nie jest faworyt, ale zawsze pokazuje piękną piłkę mimo, że nie zawsze przynosi dobre rezultaty. Hiszpanii kibicuję od meczu z Koreą w 2002, gdzie ich orżnęli i chciałem, żeby kiedyś w końcu im się udało.
Nie będę płakał po zwycięstwie jakiejkolwiek innej drużynie z Europy, bo nigdy jakoś nie lubiłem Brazylii lub Argentyny. Ale o ile się nie mylę nigdy Europejczykom nie udało się wznieść Pucharu Świata poza Starym Kontynentem. Może teraz się uda
