|
Zgadzam się, że należy chwalić Mierzejewskiego, ale bez przesady. Wypadł dobrze na tle przeciętnych Finów, o tym nie można zapominać. Te centry fajne, ale wiele z nich dochodziło do celu dlatego, że fińscy drwale tkwili w miejscu i patrzyli na naszych.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|