|
Żenujący mecz. Z takimi ogórasami jak Finowie nasi mają obowiązek zwyciężać i to w niezłym stylu. Co z tego, że były okazje?
Mecz oglądnąłem tylko z patriotycznego obowiązku i żałuję, bo były inne opcje (Hiszpania na Polsat Sport).
Pochwalić można Mierzejewskiego i Jodłowca. Rozczarowany jestem Matuszczykiem - zagrał bojaźliwie, bez ikry, w ofensywie bezproduktywny. Mecz też nie wyszedł Lewandowskiemu i Błaszczykowskiemu, motorom napędowym naszej kadry.
A już przegięciem był występ Ireneusza Jelenia. Kto mu kazał biegać pod nasze pole karne i odbierać piłkę? To rola obrońców i defensywnych pomocników. Po takich rajdach w obronie Irek nie miał sił, by na prędkości minąć fińskich defensorów.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|