|
Media kreują do momentu aż taki nadęty balon do granicy absurdu z napisem Amica zagra z ...pierwszym lepszym przeciętniakiem europejskim. I wtedy Borek i Kołtoń im już nie pomoże, a nabrane ludziska zobaczą, że zostali nabici w butelkę. Można się złapać raz, ale już nie drugi albo trzeci. Bo wtedy jest się zwyczajnym głupkiem. Poza tym biznes kieruje się innymi kryteriami niż prasowe wypociny pseudodziennikarzy, którzy piszą na zamówienie. Zbyt dobrze wiedzą, że medialne prostytutki nie wykreują prawdziwej rzeczywistości. Gdyby tak było to Odra Wodzisław też mogłaby zostać "najbardziej medialnym" klubem.
|