Wyświetl pojedynczy post
QBAS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1408
Stary 29.05.2010, 00:21
dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Argument o sądzeniu się z pracodawcą mnie rozwala. Zazwyczaj pracodawcy się nie kocha, a taką miłość Kasperczak deklarował. Dla mnie to tak jakby sądzić się z matką o kasę - poza moimi kategoriami moralnymi. No ale cóż... takie czasy, że jesteśmy w mniejszości.
Co Ty wypisujesz kolego? Wymień mi jednego piłkarza/trenera/działacza pracującego dla Wisły, który w rozmowie z dziennikarzem powiedział, że w zasadzie to on Wisły nie lubi i jest tu tylko dla kasy.

Pracodawcę można szanować. Nie zmienia to faktu, że z umów (szczególnie tych pisemnych) BEZWARUNKOWO (sprawdź w słowniku co to znaczy) trzeba się wywiązywać. Koniec, kropka.

Argumentu o kieszonkowym nawet nie komentuję. Może jak wkroczysz w wiek, w którym sam będziesz na siebie zarabiał wrócimy do tematu. Sam wtedy przyznasz, że tym argumentem strzeliłeś jak łysy grzywą o kant kuli


Jeszcze raz apeluję (i myślę że nie jestem odosobniony) o wspólną walkę o dobre imię Wisły Kraków. Klubu, który każdy z nas kocha i jest dla niego wiele zrobić. Poświęcić sporo czasu, pieniędzy i wyrzeczeń.

Kibice Amici zostali obsmarowani przez GW. Wszystkie środowiska (klub, stowarzyszenie) wspólnie odpowiedziały w tym samym tonie i wspólnie walczą o dobre imię Amico-Lecha. Słowo klucz - WSPÓLNIE.

Jesteśmy kibicami Wisły. Grajmy (gramy?) do jednej bramki! Jeśli nie, sami się wyniszczymy i skłócimy. Czy o takiej Wiśle marzy SKWK? Na pewno nie. Czapka Wam z głów nie spadnie, a o ile mocniejsi będziemy!