Wyświetl pojedynczy post
willow
a.k.a. morgenes
 
 
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1406
Stary 28.05.2010, 23:40
akakiusz napisał(a):Wyświetl post
Skorży nie ma, porównanie jego z Kasperczakiem mija się z celem, Kasperczak niestety jest i na tym należy się skupić. Fakty są niezaprzeczalne, Kasperczak przychodził miał drużynę na pierwszym miejscu i w ćwierćfinale PP, jak się skończyło każdy wie... Nie ma co mówić, że to nie on przygotowywał drużynę, bo czasy kiedy w przerwie zimowej ładowało się akumulatory na pół roku dawno minęły, wszystkie braki w przygotowaniu, jeśli one były, były do nadrobienia, czy zostały nadrobione to pokazuje końcówka sezonu. Dla mnie Kasperczak popełnił ewidentne błędy w meczu z Cracovią, wystawił Jopa, pal licho jego samobója, ale wystawić tak wolnego, mało zwrotnego i nieumiejącego podać piłki na 10 metrów zawodnika na bocznej obronie zakrawa na kpinę. Drugi błąd w tym meczu to przespanie trzeciej zmiany, nie wiem jak można było nie zrobić tego by ukraść trochę czasu. Błąd numer trzy z meczu derbowego powtarza się non-stop, w momencie gdy mecz jest w miarę wyrównany Kasperczak ściąga w końcówce z boiska napastnika i wprowadza trzeciego środkowego pomocnika. W derbach ściągnął Boguskiego wprowadzając Jirsaka, straciliśmy gola... Nauczki nie było, 4 dni później w podobnej sytuacji z boiska schodzi Małecki, wchodzi Jirsak i efekt ten sam. Za pierwszego Kasperczaka też mieliśmy często takie zmiany, z boiska schodził Żurawski lub Frankowski wchodził zwykle Strąk, drużyna traciła inicjatywę, a często i bramkę. Wracając do oceny jego pracy, może i faktycznie drużyna potrafiła fajnie pograć piłkę, w jakiś sposób trener wpoił zawodnikom swoją filozofię gry, ale moim zdaniem nie potrafi on właściwie ocenić potencjału zawodników, nie bardzo też orientuje się co w gorących chwilach dzieje się na boisku. Nie ten wiek.... Dodając jeszcze jego, delikatnie mówiąc, nieudolne wypowiedzi, nie wierzę by poradził sobie jako trener Wisły, szczególnie w sytuacji gdy drużyna wymaga przebudowy. Podczas jego pierwszej kadencji wszystko zaczęło się sypać właśnie wtedy, gdy odchodziły gwiazdy i trzeba było dobrać zastępców. Tyle jeśli chodzi o ocenę jego trenerskich umiejętności, co do reszty, całkowicie zgadzam się z Marcinem, ale muszę dodać, że gdyby napisał to w trochę mniej radykalny więcej osób do jego poglądów by się przekonało.
Nawet nie che mi się komentować tych bzdur.
Walnij się mocno o sosnę, może Ci przejdzie.
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński

"I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..."