szczebrzeszcz napisał(a):

michu-k
ale z uwagi na katastrofę której był w dużym stopniu autorem, mógłby się zrzec pieniędzy, a już na pewno powinien podać się do dymisji, klub sportowy to jednak nie fabryka
|
Ale z jakiej racji miałby to robić? Klub sportowy od fabryki nie różni się zbytnio, albowiem tu i tu pewne prawa obowiązują.
Architekt bierze miesiąc w miesiąc kasę za swoją pracę. Ktoś korzysta z jego usług, ma on za zadanie zaprojektowanie, dajmy na to, biurowca.
Opcje są trzy:
- biurowiec zostanie wybudowany i będzie służył,
- biurowiec runie przez złe zaprojektowanie,
- biurowiec runie przez złe wybudowanie.
Czy architekt w przypadku drugim i trzecim zrzeknie się pieniędzy? Nie, bo obowiązuje go kontrakt/umowa. Co prawda będzie odpowiadał prawnie, ale to inna sprawa.
Taka analogia- posadzą go we więzieniu = wyrzucą z klubu. Ale pieniędzy się nie zrzeknie bo my się
NALEŻĄ, i moralność tutaj nie gra żadnej roli. A jak gra to drugoplanową.
dj_ibutti napisał(a):

Nie chcę mi się szukać po archiwum, ale zapewniam Cię że nawet na żywo, na jakimś spotkaniu, słyszałem od Kasperczaka jak to On Wisły nie kocha. Jak się kogoś kocha to się go na kase nie rucha, bo mu się należy.
To tak jakbym ja wytoczył sprawę narzeczonej, że wisi mi kasę za mieszkanie.
|
Faktem jest że podobne wypowiedzi miały miejsce (dotyczące jego miłości lub dużego szacunku dla naszego klubu). Nie mniej w moich oczach nazywaniem klubu matką nie jest na właściwym miejscu. Dotykamy bardzo cienkiej granicy pomiędzy moralnością (wspomnianą przez Ciebie) a stosunkiem prawnym. Z resztą Ty studiujesz/studiowałeś (?) prawo i wiesz to lepiej. Prawda jest taka, jak w każdej sytuacji, że punkt widzenia leży na wprost siedzenia. Nie ma sensu tego roztrząsać, każdy ma swoje zdanie a kłótnie niczemu nie służą.
Generalnie- miłości nie mierzy się pieniędzmi.
szczebrzeszcz napisał(a):

napisałem dymisja za spieprzenie po raz drugi pucharów (choć i tak do Levadii daleko)
to porównanie z Architektem nie trafne no bo jak mógł Heniek odpowiadać prawnie
|
Cytat:
|
Taka analogia- posadzą go we więzieniu = wyrzucą z klubu
|
Ja to widzę w taki sposób, oczywiście każdy ma prawo i możliwość własnej interpretacji.
Ale tak na zakończenie:
Specjalista od przegranych nadal trenerem?
- Kasperczak strzelił na 1:1 z KSC,
- Kasperczak przegrał u siebie z KSC,
- Kasperczak przegrał u siebie z Koroną,
- Kasperczak przegrał u siebie z Arką,
- Kasperczak zremisował u siebie z Polonią Bytom 1:1,
- Kasperczak przegrał u siebie z Legią,
- Kasperczak nie potrafi wykorzystywać sytuacji stuprocentowych,
- Kasperczak broni jak Pawełek,
- Kasperczak jeździ po prawym skrzydle niczym Łobo.
Panie Marcinie- nie używam słownictwa młodzieżowego ani internetowego, lecz zrobię wyjątek bo okazja tego wymaga-
żal, żal, żal, żal.
Ja głęboko wierzę, że ten tekst zamieszczony na SKWK to jedna, wielka, marna prowokacja. Rozpędź się proszę i spotkaj z najbliższą ścianą.
Cytat:
Kim jesteś chłopcze, że wymagasz bym udzielał Ci jakichkolwiek informacji przez internet? Przedstaw się z imienia i nazwiska, wyszczególnij liczbę wyjazdów, napisz co zrobiłeś w ciągu ostatnich lat dla wislackiego ruchu kibicowskiego zanim skierujesz jakiekolwiek sugestie pod moim adresem A najlepiej przyjdź w wersji live i powiedz mi swoje sugestie w twarz. ZRÓBCIE COŚ W REALU DLA WISŁY A NIE PŁACZCIE JAK CIOTY W NECIE
|
I tacy właśnie ludzie reprezentują tak fantastyczną organizację jaką jest SKWK. Gratulacje! Wstyd, nic więcej. Ale to jeszcze nic. Zaraz wpadnie tu kółko wzajemnej adoracji i zacznie kneblować za niewygodnie słowa. A szopka trwa.
Życzę spokojnej nocy Braciom Wiślakom
