westersyl napisał(a):

|
Skoro już stwierdzasz ten fakt to wyjaśnij dlaczego. Systematycznie odbierano Skorży takich zawodników jak Darek Dudka, Kosowski, Paulista, Zieńczuk, Baszczyński, Mauro wszyscy prócz Jasia z pierwszego składu. To normalne że drużyna zaczęła grac słabiej.
|
Masz rację odnośnie osłabiania składu. Tylko, że mnie chodzi o coś innego. Większość piłkarzy, którzy w klubie zostali, nie robiła przy Skorży postępu, a nawet grała coraz gorzej. Dwa przykłady: Łobodziński przychodził jako jeden z najlepszych skrzydłowych w lidze. Skorża przez 2,5 roku nie był w stanie sprawić, żeby ten chłopak zaczął grać na miarę oczekiwań (oczywiście poza wyjątkiem w Gdańsku czy dwoma asystami w derbach wiosną 2008). Przyszedł Kasperczak i jakoś do niego trafił. Nie twierdzę, że Łobo grał ostatnio znakomicie, ale poprawa widoczna jest gołym okiem. Przykład numer 2 to Kirm. Świetny w reprezentacji i mocno przeciętny, żeby nie powiedzieć słaby, w Wiśle. Fakty są takie, że Skorża nie potrafił wydobyć z tych piłkarzy najlepszych cech. Poza tym przez kilkanaście już lat rządów TF w Wiśle różni piłkarze odchodzili, ale szybko ktoś przychodził w ich miejsce i grał bardzo dobrze. Czy o którymś piłkarzu w ostatnich dwóch sezonach można powiedzieć, że dzięki Skorży zrobił duży postęp? Ja przy dobrej woli jestem w stanie podać może ze dwa nazwiska: Małecki, Marcelo. A już szopka z bramkarzami, na którą Skorża też poprzez Kazimierskiego miał wpływ, ośmiesza Wisłę jako całość. Bo w tym czasie solidnych bramkarzy za stosunkowo rozsądne pieniądze znalazły choćby takie kluby jak Lubin (Isailovic), Lech (Buric) czy Śląsk (Kelemen).