Gwiaździsty napisał(a):

Czyli co ? sugerujesz, żeby byle pismakom fundować salony masażu, aby ci kłamali pozytywnie ?
Taka medialność jest gówno warta. Łapią się na nią zazwyczaj dzieci i ci co i tak na mecze nie chodzą. Przez cała dekadę te medialne sieroty pluły na Wisłę, a ona i tak na końcu pokazywała im wała. Trzeba dobrze w piłkę grać , a nie liczyć na Borka czy innego błazna.
|
Nie do końca się z tobą zgodzę.
Media są czwartą władzą, jak to ktoś kiedyś powiedział. I trzeba się z tym pogodzić.
Owszem, dobra gra to podstawa, nie sprowadzajmy dyskusji do absurdu. Jakby prezes Odry zbierał dziennikarzy na kremówki i stawiał flaszkę przy okazji każdego meczu Wodzisławian, to przeciez i tak nie zdobyliby z tego powodu mistrzostwa

To oczywiste.
Sęk w tym, że trzeba z mediami "żyć dobrze". Bo budują klimat wokół klubu - przy wyrównanych sportowo ekipach (jak my i Lech) jest to czynnik nie do przecenienia. Takie czasy.
I uwierz - na sztuczki mediów nie łapią sie tylko, jak to określiłeś, "dzieci". Zauważ jak wzrosła pozycja Lecha - mimo, że dopiero od kilkunastu dni jest mistrzem to już od miesięcy pojawiał się tu i ówdzie jako najlepszy polski klub. Uwierz - dzięki takiemu wizerunkowi przeciętny (neutralny) kibic prędzej przejdzie sie na mecz na Bułgarską niż do nas. Ale Lech na to zapracował i to trzeba im oddać... Wisła z kolei daje sporo pretekstów by nie traktować jej zbyt poważnie, więc jest jak jest.
Jeśli ty się tym nie przejmujesz to dobrze. Ja sie przejmuję, bo widzę po znajomych jakie bzdury można wypowiadać tylko na podstawie wiedzy z mediów. A to są potencjalni kibice - kibice niezbędni, bez których nawet remontowany obiekt rzadko kiedy był zapełniany w 100%.
Aha - i nei chodzi tu o to, by media "kłamały pozytywnie". Wystarczy, że nie będą mieszać, jątrzyć, szukać dziury w całym z byle powodu. A tak jest obecnie. I taki przekaz, a co za tym idzie wizerunek klubu, idzie w świat.