|
Przeciez to oczywiste. Partia liberalna, za podstawowe cele stawiajace sobie gospodarke oddaje minietsrstwo gospodarki koalicjantowi z PSL (Pawlak), a teraz oddaje NBP kolejnemu lewicowcowi, Belce. Rozgarniety wyborca PO, ktory glosowal na nia swiadomie ze wzgledow ekonomicznych powinien czuc sie co najmniej zdradzony.
Fajne tez wytlumaczenie "uklonu w strone lewicowego elektoratu". Jednym slowem fuksem tak sie stalo, ze kandydat na prezydenta jest rownoczesnie p.o. prezydenta i wykorzystuje ta przypadkowo nadana mu funkcje do celow wyborczych. Malo tego, aby zyskac glosy zdradza wlasne idealy jako, bylo nie bylo, liberał. Nazywanie tego "uklonem w strone lewicowego elektoratu" moze co najwyzej smieszyc. PIS tez robil uklony w strone radiomaryjnego elektoratu jezdzac do Torunia ale wtedy to bylo zle. No ale przeciez wiadomo ze zlym jest "klanianie sie" gestami do tych, ktorzy maja troche podobne poglady, a dobrym jest "uklon" przejawiony czynem jakim jest powierzenie bardzo wysokiej funkcji osobie, ktora ma calkiem inne poglady. Normalka.
|