PvD napisał(a):

|
nie przypominam sobie bym się wypowiadał w tym temacie i negowal większy ciężar gatunkowy blamżu z Levadią. Już w Tallinie omawialiśmy jakie będą tego skutki.
|
Tak - ale nagminne przeciwstawianie dokonań Skorży ( uwydatnianie jego niewątpliwych sukcesow ) nieudolności Kasperczaka ( który sukcesy rownież po swojej stronie posiada )sprawia, że w ten sposób jest to odbierane.
Ale nie o aspekcie sportowym chcialam pisać. Choć na przykład chętnie przeczytalabym odpowiedź na tezę postawioną przez WISLAZWE :
WISŁAZWE napisał(a):

Trochę tego nie rozumiem, bo jeżeli dobrze interpretuje to za czasów trenera Skorży, za słabe wyniki obciążani byli piłkarze, którym się nie chciało biegać, walczyć brakowało im ambicji, itp.
A teraz za czasów Kasperczaka, winny jest trener, mimo tego że piłkarzom też się nie chciało biegać, walczyć i grać z ambicją.
|
Wracając do meritum.
Autor komentowanego tu tekstu na stronie SKWK napisal jeszcze coś takiego :
Cytat:
|
Każdy kto popiera Kasperczaka popiera automatycznie Kapkę. Każdy kto popiera Kasperczaka, popierając automatycznie Kapkę, popiera fakt, że Wisła przez ostatnią dekadę dorobiła się pieknej karty historii i nic poza tym. Zero zaplecza treningowego, zero odpowiedniego szkolenia młodzieży, w dodatku zaniedbanego stadionu. Nikt z mądrych i kreatywnych działaczy (vide Mielcarski, Brzęczek) nie chce podjąć się pracy tutaj, bo wie że ciągle "stary układ" ma duży wpływ na decyzje właściciela. Tak jak kopano dół niegdyś pod Petrescu, tak wykopano pod Skorżą. Jeśli w Wisle pojawia się ktoś kto mógłby zając w bliskim doradctwie właściciela pierwszoplanowe pozycje (w siłę rósł Mielcarski, Petrescu, Skorża) niszczono go w odpowiednim momencie. Jeśli Maciej Skorża zapłacił głową za pierwsze miejsce w tabeli, Henryka Kasperczaka powinien spotkać identyczny los za drugie. Tyle PS Waty do mnie przekazywać face to face a nie srać się jak cioty zza monitora
|
W związku z tym, że mieszkam 300 km od Krakowa,nie mogę obecnie wstąpić do Wiślackiego Świata i zapytać osobiście. Jak tylko będę w okolicy, nie omieszkam tego uczynić.
Zwracam się więc na razie do Ciebie - gdyż widzę, że występujesz tu jako rzecznik prasowy Marcina i zgadzasz się z jego poglądami.
Ta logika mnie wciąż zadziwia.
Czy mógłbyś mi wytłumaczyć, dlaczego za obecność Kapki w Wiśle a co za tym idzie ( wg autora powyższych tekstów ) braku zaplecza treningowego, szkolenia młodzieży itp., obciąża się Kasperczaka a nie Cupiała ?
Płomienne orędzia powstają przeciw trenerowi a nie przeciw właścicielowi, który nadal ma 1906% poparcia ? A właśnie on zatrudnił rzeczonego Kapkę i jak sami przyznajecie pozostaje pod jego wpływem.
Zarzucasz Heńkowi współpracę z byłym SB-kiem. Przeciwstawiasz temu współpracę Skorży z kibicami.
Czy to sugestia, że Skorża kategorycznie sprzeciwiłby się Bossowi i nie trenował piłkarzy, których tamten ściągnie, a w ogóle to zrezygnował by z posady, gdyż honor nie pozwala mu mieć nic wspólnego z Kapką ?
Na jakiej podstawie ?
p.s.
Cytat:
|
i teraz sobie popatrz na ilość postów w tym temacie,a to dopiero drugi po Markusie (z wyjątkiem jednego zdania), który mówi: pier.... to co tam napisali zajmijmy się ważniejszymi rzeczami.
|
A nie uważasz, że to właśnie autor tekstu niepotrzebnie zaognia sytuację i prowokuje konflikt ?
Ja rozumiem konstruktywną krytykę.
Jest ona bardzo potrzebna. Ale nie uważasz, że niektore zarzuty i sugestie są nieprawdziwe ?