hunter napisał(a):

Nadal chyba nie rozumiesz. Jack ginie na wyspie, w momencie gdy samolot z Lapidusem, Richardem, Kate, Sawyerem, Claire i Miles'em odlatuje, cała ta szóstka przeżyła. Przeżyli także Hurley i Ben, a jak wynika z ich rozmowy, wspólnie żyli dalej na wyspie i byli kimś w rodzaju jej strażników.
Spotkanie w kaplicy ma miejsce kilkadziesiąt lat po wydarzeniach na wyspie. Wszyscy, których dusze spotykają się w kościele już nie żyją.
|
To teraz to chyba ty nie rozumiesz albo próbujesz naciągnąć to co zostało przedstawione w serialu. Jak sam zauważyłeś czas nie ma w alcie znaczenia więc to co się dzieje w kaplicy mogło się wydarzyć kiedykolwiek (ot taki wymysł scenarzystów). Gdyby to była futurospekcja to po co mieliby się spotykać ponownie skoro się spotkali na wyspie. To jest kolejny argument za tym że to alternatywna rzeczywistość, bo w alternatywnej rzeczywistości nie spotkali się na wyspie więc musieli stworzyć sobie ten wyimaginowany świat, w którym mogli się spotkac.
Dalej się będę upierał przy tym że Christian powiedział że wszystko co się wydarzyło, jest prawdziwe. No chyba że to chodzi o te ich przebłyski ALE wówczas zostało to źle zapisane w scenariuszu.
Cytat:
|
Alty z 6. sezonie były tylko i wyłącznie wytworem wyobraźni bohaterów, wytworem który pozwolił im się odnaleźć. Retrospekcje z poprzednich sezonów były prawdziwe, to znaczy Jack naprawdę leciał po ojca do Australii, Sawyer naprawdę szukał człowieka którego obwiniał za śmierć rodziców, Locke naprawdę był sparaliżowany itd.
|
Doskonale wiem że poprzednie retrospekcje były prawdziwe i o nich teraz nie piszę. Chodzi mi tylko o te alty przedstawione w 6. sezonie.
Pierwsze co to nie był wytwór ich wyobraźni, bo nikt tam sobie tego wyobrażał. Nie było pokazane że ktoś sobie coś wyobraża bo do tego potrzebne jest pokazanie KOGOŚ kto sobie to wyobraża, a ci na wyspie sobie niczego nie wyobrażali. Ja to bardziej traktuje jako spotkanie ich dusz w tym wyimaginowanym świecie.
Z drugiej strony jednak alty rozpoczęły się w 6. sezonie wraz z wybuchem bomby niszczącej elektromagnetyzm i wyglądało to na przedstawienie alternatywnej rzeczywistości. Zakończone zostało natomiast jako wytwór "wyimaginowanego" świata, przez co koncepcja tych altów jest nie spójna jak dla mnie.
Aż sie pogmatwałęm w tym wszystkim co napisałem, ale to nie moja wina. Zostało to zamieszane w ostatnnim odcinku w taki sposób że nie da się jasno przedstawić
