Pan Jotka napisał(a):

|
Nie jestem adwokatem morgenesa, ale jeżeli zrozumiałem to dobrze: TF nie ma realnego wplywu na źródła finasowania. Nie chodzi o KONTROLĘ nad nimi tylko na realne wpływy. One w wg morgenesa w 75% opierając się na zewnętrznych źro9dłach finasowania jakimi śa wpływy z praw TV czy z biletów. Na takie dochody TF nie ma żadnego wpływu, bo nei zależa od jej woli. Ale niech sie wypowie morgenes czy o to mu chodziło.
|
Dokładnie o to. Że funkcjonowanie kluby nie opiera się o pieniądze z TF, jeśłi już, to w niewielkim stopniu: około 25% budżetu. Ale i te 25% to nie są prywatne inwestycje Cupiała (lub -jak rozumują niektórzy - jego "dokładanie"), lecz wpłaty TF z tytułu wykupu reklam na koszulkach.
A to oznacza, że gdyby Wisła znalazła innego reklamodawcę, który zabezpieczyłby taką lub wyższą kwotę, TF nie musiała by płacić NIC. Ewentualnie jakieś grosze za reklamę na bandach. I tak w ostatnich latach często bywało.
To jest uniezależnienie się finansowe od TF.
Dlatego nie ma czegoś takiego, jak: "Cupiał da kasę na transfery", albo "Cupiał odkręci kurek z pieniędzmi". Kurek to on może sobie w wannie odkręcić.
TF, chcąc dać dodatkowe pieniądze, musi wybrać którąś z oficjalnych, prawnych dróg przewidzianych w kodeksie spółek handlowych: albo następna pożyczka, albo podniesienie kapitału, sprzedaż akcji... To jest SA, tu nie można sobie ot tak zakręcać lub odkręcać jakieś kurki.