|
Prawdopodobnie od nowego sezonu w koszulce z Białą Gwiazdą na ekstraklasowych boiskach grać będzie Maciej Sadlok. Młody defensor odrzucając wstępne oferty Lecha Poznań oraz Legii Warszawa zgłosił gotowość do negocjacji z krakowskim klubem.
Sprzymierzeńcem Wisły okazał się jej były szkoleniowiec, przyjaciel Bogusława Cupiała, a obecny selekcjoner reprezentacji Polski - Franciszek Smuda. To popularny Franz, poproszony o radę, zalecił młodemu reprezentantowi, by wybrał Wisłę, gdyż w niej najszybciej znajdzie miejsce w pierwszym składzie.
Co to może oznaczać? Najprawdopodobniej to, iż w klubie spodziewają się oferty dla Marcelo. W zimie pojawiły się zapytania z klubów niemieckich, jednak oferty(m. in. z Hannoveru 96) opiewały na kwoty rzędu 1.5-1.8mln €, co dla włodarzy Wisły było ceną wysoce niesatysfakcjonującą.
Może to również spowodować zwrot w sprawie transferu innego z młodych piłkarzy Ruchu Chorzów - Artura Sobiecha. Ten wyraził chęć gry w poznańskim Lechu. Nie jest jednak tajemnicą, iż Niebiescy chcą sprzedać obu graczy "w pakiecie" - uzyskując mniejszą kwotę za Sobiecha, a większą za Sadloka chorzowski klub sprytnie zatrzyma część kwoty z trzydziestu procent, jakie musiałby oddać Grunwaldowi Ruda Śląska.
Przypomnijmy, iż Lech Poznań zaoferował Niebieskim 800tysięcy € za Artura Sobiecha. Wisła natomiast jest w stanie zapłacić aż pół miliona, ale polskich złotówek, za transfer Macieja Sadloka. Wcześniej Jakub Jarosz wysłał do klubu z Chorzowa ofertę opiewającą na milion euro, w której skład wchodzić miałoby 600tysięcy za Sadloka i 400tysięcy za Sobiecha. Oferta ta została odrzucona.
|