A SKWK dalej leci z tymi bredniami, że Kasperczak sie kłócił o kase z Wisłą co ma być dowodem jego braku honoru i świadczy o nim jak najgorzej. To jest tak głupie, że aż zabawne. Rozumiem, ze autor tekstu po wywaleniu z roboty idzie do pracodawcy i mu za to dziękuje, dodając przy tym, ze wcale nie chce dostawac pieniędzy ktore mu się w 100% NALEŻĄ. Pogratulować, ale z honorem to nic wspolnego nie ma - bo wynika z tego, że jak ktoś robi drugiego w chu*a i zrywa umowe, to brak reakcji i akceptacja takiego stanu rzeczy jest zachowaniem honorowym. Interesujące ...
A że przy okazji dowiedziałem sie, ze jestem "nieszanującym się" reprezentantem ABG, i że dwa mistrzostwa Polski w 2004 i 2005 roku były niepowodzeniami to nie jestem zdziwiony, autor trzyma poziom
