Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23787
Stary 27.05.2010, 21:21
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Nie dopatruj się Markus głębszej logiki tam gdzie jak sam piszesz są podejmowane decyzje krótkowzrocznie. Miał być szybki deal z Łobo a nie lider i kopacz na lata
To jest właśnie problem i zarządzanie made in Wisła Kraków. Fundamentalne decyzje dla przyszłości drużyny podejmowane są na gruncie emocji, braku jakiejkolwiek strategii i fachowości w ocenie realiów oraz konkretnych ludzi.

wolfy napisał(a):Wyświetl post
Nie jako piłkarz, tylko jako człowiek. Mógł trzymać gębę na kłódkę przy właścicielu, ale skoro nie potrafił...

Dostał po okresie wypożyczenia drugą szansę i gdyby przez ten czas trochę zmądrzał, grałby w Wiśle do dziś. Tego, że szanse na jego powrót do klubu lokują się między nikłe a żadne każdy powinien sam się domyślić.
I o to właśnie chodzi. Jako człowiek też jest źle oceniany, jego charakterologiczny wpływ na zespoł. Bo właśnie ta buta, pazerność, bezczelność, arogancja i niepohamowanie są szalenie cenne w sportowej rywalizacji i walce o poważne cele. Charakteru i nieobliczalności zespołu nie tworzą lalusie i gentelmeni. tylko tacy ludzie jak Kosowski, pełni buty, pewności siebie i megalomani. Którzy nie tracą tych cech nigdzie i nigdy, nawet przy cholerycznym właścicielu, ani gdy im i drużynie nie idzie.

Jako człowiek Kosowski był dla Wisły nawet jeszcze cenniejszy niż tylko jako zwykły piłkarz.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując