Tak jak wspomniałem ja mam raczej negatywne nastwieniu do obu tych postaci.
W dyskusji niektórzy jakos niektorym jednak brakuje obiektywizmu.
Wspierający Skorże (ktorego lubie jako osobe nie jako trenera) jakoś dziwnie nie pamiętają w jakim stylu Wisła grała przez ostatnie miesiące jego pracy. Jakoś również dziwnie Levadia jest odpuszczana. Do tego dochodzą słabe mecze z Lechem, dużo głupich porażek w lidze etc.
To również Skorża jest odpowiedzialny za zatrudnienia słabego sztabu trenerskiego (tj 2 trenera i trenera bramkarzy) oraz w dużej części za zwolnienie dobrze pełniącego swoje obowiązki Bednarza.
Pamiętajcie też, że to nie Kasperczak jest winny późniejszych porażek i stanu w jakim obecnie znajduje się klub. Nie dziwcie się również, że wielu fanów ma taki wiernopoddańczy stosunek do niego. Naprwde dostarczył nam w koncu niezapomnianych przeżyc.
Wpierający Kasperczaka dziwnie wspominają jedynie najlepsze jego momenty, a naprawde oprócz tego, że zaliczył podwojna Levadie (****a nie pamiętacie już jak bardzo wstyd było wychodzić na pole po przegranych z Dynamem abo Norwegami

?) to ani razu nie przyznał się oficjalnie do błędu. Nie wiem czy tak ciężko jest powiedzieć, tak to moja wina, odchodze bo s*******iłem? Poza tym porównajmy składy. Kasperczak miał rewelacyjnych piłkarzy pod ręką. Skorża połowe składu conajmniej przeciętną.
Poza tym po przygodzie z Wisłą Kasperczak s*******ił wszysko co miał do s*******enia. W Afryce mu sie nie wiodło, Górnika Zabrze z wielkim sponsorem sposcil do 1 ligi. Oczywiście chce żeby Wisła odnosiła same sukcesy, jednak obawiam się, że Kasperczak tego nie gwarantuje. Mało tego w razie przegranej nigdy nie weźmie winy na siebie.
PS. Panowie apeluje, żebyście się nie dzielili na obozy pro Kasperczak i pro Skorża. Sytuacja jest dużo bardziej złożona.