Wyświetl pojedynczy post
Illargui
Senior Member
 
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7250
Stary 27.05.2010, 20:47
sambo napisał(a):Wyświetl post
Pewnie Panowie - a przed 89r. na pochody pierwszomajowe też szło się bo parafrazując kolegę " Gutek był firmą prywatną, jej wspólnicy mogli więc chodzić na pochody pierwszomajowe lub nie jak im się podoba"
Gwoli jasności - jestem kobietą .

Wydaje mi się, że jednak żyjemy w trochę innej rzeczywistości niż przed '89 rokiem. Rozumiem, że to tylko parafraza, ale przed '89 chyba jednak niewielu wspólników prywatnych firm w ogóle istniało i chyba decyzja Gutka nie mogła by być szeroko krytykowana i dyskutowana. No ale może nie mam racji...

Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
W kraju, gdy właściciel prywatnej firmy dostaje konkretny nacisk z góry (polityczny) w stylu "jak tego nie zrobisz to zostaniesz zgnojony jak np. Kluska" to nie jest to żadne "święte prawo" tylko zwykły zamordyzm, a takie państwo nie jest żadnym państwem demokratycznym.
Naiwnym pozostaje wiara, ze żyjemy w tzw. "państwie prawa". która to śpiewka trwa już długie lata, a lubiała się tym terminem posługiwać Michnikowszczyzna, kiedy wzburzeni Polacy mówili np. o cwaniakach rozkradajacych ich zakłady. Wtedy z uśmiechem mówiono im w TV lub GW-nie "no to zgłoście to do prokuratury". A prokurator był właśnie na grillu u tych cwaniaków.
Chyba dość jasnym jest, że władzę tworzą konkretni ludzie mający konkretne interesy, że niestety niejednokrotnie są oni skorumpowani / wywierają naciski na bliższe bądź dalsze otoczenie. Państwo demokratyczne tworzy instytucje mające te mechanizmy wychwytywać i niwelować, jasnym jednak jest, że w 100% to się nie udaje. Przy czym niestety nie żyjemy w świecie idealnym i w systemie politycznym idealnym, bo takowego obawiam się, ze nie ma. Tylko co to oznacza w tym konkretnym wypadku?
Ostatnio edytowane przez Illargui : 27.05.2010 o godz. 20:58.