Hmm ani nie obrażałem Liczki, ani Skorży i uważam że za przeproszeniem sranie do swojego gniada jest żenujące. Chodzi mi o obiektywizm którego w tym artykule nie ma. Jeśli ktoś chce napisać cóż rzeczowego to niech przedstawia całą sytuacje. Ludzie też krzyczeli za Skorża i dali by się za niego pokroić, a co było potem? Nienawidzę obłudy i zmieniania zdania jak chorągiewka. Bo jak by cudem nie było samobója na Cracovi to artykuł by sie nie pojawił, i jeszcze jedno czemu takiego samego artykułu nie napisaliście o Skorży który przegrał wszystko co miało jakiekolwiek znaczenie

Pretensje sa dlatego ze nie można jednego koloryzować a drugiemu wbijać nóż w plecy.