Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23780
Stary 27.05.2010, 20:16
Markus napisał(a):Wyświetl post
Wrócę jeszcze na chwilę do tego, bo ta sprawa pokazuje jak bardzo ludzie pracujący w Wiśle nie potrafili właściwie ocenić zawodników. Wiedza, co potrafi i jakie ma znaczenie dla zespołu Kosowski, a co Łobodziński nigdy nie wymagała bycia wyrocznią, ani zabaw w Nostradamusa.

Zamiana Kosowskiego na Łobodzińskiego to nie szukanie złota w rzece Misisipi - może się uda, może sprawdzi,a nuż wypali - tylko kwestia rzetelnej oceny wartości piłkarzy, z których jeden na dodatek codziennie trenował w klubie, a drugi, stokroć gorszy w każdym momencie swojej kariery, miał problemy z załapaniem się do podstawowego składu Zagłębia. Niepojęte, że u mas wolano wyłożyć znacznie większe pieniądze na tego słabszego i droższego, choć było tysiące powodów i mnóstwo głosów pokazujących, jak chorym jest to absurdem. Ludzie, którzy podpisali się pod tym największym błędem transferowym Wisły w ostatnich latach, pod tym idiotyzmem, który tak mocno odbił się na jakości gry Wisły, powinni choć teraz umieć uderzyć się w piersi i wyciągnąć z niego wnioski.

Do dziś Kosowski jest traktowany przez naszych działaczy jako piłkarz w sposób na jaki absolutnie nie zasługuje.
A ja myślę że Ty Markus nie chcesz trochę empatycznie wczuć się w naszych decydentów

Wg mnie wyglądało to tak:

1. Kosowski w****ił Bosa o waciki - musiał odejść
2. Boss nie był chętny na wywalanie kasy ale dał się przekonać że Łobo to dobry deal, reprezentant kraju, pojedzie na ME i błyśnie (stąd spełniono jego duże wymagania finansowe) a po udanych ME upchnie się Łobo we Francji jak Dudkę. Boss już liczył przyszłą kasę.
3. Niestety zawiedliśmy na ME a i Łobo nic nie pokazał i zostaliśmy z drogim chimerycznym kopaczem w składzie którego nikt nie chciał kupić.


Uważam że podobnie kupowano Kirma - nie patrząc na to czy pasuje do zespołu i jest przydany ale na zasadzie - okazja, reprezentant Słowenii i cena znośna. Kupić a nuż zarobimy na nim?

Nie dopatruj się Markus głębszej logiki tam gdzie jak sam piszesz są podejmowane decyzje krótkowzrocznie. Miał być szybki deal z Łobo a nie lider i kopacz na lata
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując