crazykaro napisał(a):

Widzę że wszyscy którzy się nie zgadzają z twoją opinią są trollami [...]
|
Skąd taki wniosek

W przeciwieństwie to Twoich wtrętów a'la "bo Jarek to czy tamto", są osoby o zdaniu przeciwnym z którymi da się dyskutować, spierać nawet, ale na argumenty.
crazykaro napisał(a):
|
[...]Komorowski nie jest pełnomocnikiem byłego prezydenta i nie ma żadnego obowiązku wypełniać jego woli, a dodatkowo sam odpowiada za swoje decyzje więc tego typu argument mnie jakoś nie przekonuje. Jego kancelaria więc ma sobie prawo powołoć kogoś kto bedzie z nim współpracował. Szefostwo Kancelarii nie jest dziedziczne. A co do BBN to się nie znam jak to powinno wyglądać wiec sie nie wypowiem[...]
|
Prawa nikt mu nie odmawia, tylko zapominać nie można o jednym, że przynajmniej na tą chwilę nie ma mandatu społecznego a pełni jedynie obowiązki Prezydenta, więc powinien to robić w sposób bezkonfliktowy do momentu wyboru nowego Prezydenta. Jeśli zostanie wybrany niech sobie powołuje i odwołuje kogo chce, to jego sprawa i jego odpowiedzialność.
To Platforma i Komorowski "apelowali" by wręcz nie rzec pyszczyli o niewykorzystywanie tragedii smoleńskiej, jak widać sami nie potrafią się dostosować do własnych apeli.
crazykaro napisał(a):
|
[...]A pytasz w jaki sposób Jarek wykorzystuje katastrofe? Nie trudno zauważyć że jego ostatnie kontakty z wyborcami i opinią publiczną są przez internet. W taki sposób nie musi odpowiadać na żywo na żadne pytania przez co jego wypowiedzi są dokładnie dopracowane przez cały sztab ludzi, a ludzie nie widzą jego "normalnego" zachowania i "standardowych" wypowiedzi z ław sejmowych. Dodatkowo współczucie ludzi równiez mu podbija słupki w sondażach, czego nigdy by nie osiągnął gdyby nie to co się stało.
|
To Twoje supozycje, iż sztab Mu opracowuje wypowiedzi. Jak jest naprawdę tego nie wiemy ani ja ani Ty, ale wkrótce się przekonamy. Prowadząc w ten sposób kampanię, wygrać nie będzie w stanie, musi dojść do debaty pomiędzy Nim a Komorowskim i wówczas się okaże, jak jest w rzeczywistości. Natomiast jeżeli chodzi o "współczucie" przyznasz, że nie jest to zależne od Niego, a po prostu od sytuacji jaką ma (śmierć Brata, Matka w ciężkim stanie w szpitalu), a także od tego co się stało na krótki czas w mediach zaraz po katastrofie (czyt. odkopane taśmy z "inną" parą Prezydencką aniżeli dotychczas pokazywana). Wielu ludzi otworzyło wówczas oczy, na medialne manipulacje, w tej chwili tak szybko nie da się tego zresetować z ludzkich umysłów.
Różnicę pomiędzy wykorzystywaniem sytuacji przez złotoustego Bronka a przez Kaczyńskiego i ślepy w tej chwili by dostrzegł.
P.S. Co do Belki to intencja jest jasna i czytelna, aczkolwiek może się PO i złotoustemu czkawką odbić, bowiem osobiście znam wyborców tej opcji, których szlag chce trafić co roku na myśl o tym człowieku kiedy muszą wypełniać PITa i płacić podatek za akcje i oszczędności. A o ile pamiętam Platforma obiecywała likwidację tegoż podatku, po tej kandydaturze można wnioskować, iż tą obietnicę można jak i wiele innych odłożyć "ad Kalendas Graekas"
