Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 27.05.2010, 16:00
Moim zdaniem pomysl dobry. Nie chodzi o to zeby na sektorze D wyznaczac nowe trendy (mniej bluzgow, odpoczynek co 5 minut itd) tylko zeby takie cosopanowalo powiedzmy 2 z 3 kolejnych trybun. Wiadomo D to musi byc mega pierolniecie i super by bylo zeby tam siedzialo 5 tys fanatykow a nie takich co tez sie biora za spiew i zabawe od swieta ;/ Ale ludzi trzeb zarazac zabawa i fanatyzmem. Nie kazdy jest taki ze od urodzenia marzy o tym zeby stanac na D i zdzierac gardlo za Wisle, nie kazdy rozumie sens tego. Im trzeba wytlumaczyc to oraz najlepiej zeby np co 10 krzeselek stali tacy "nakrecacze". Czyli takie osoby ktore by byly rozsiane po calej trybunie D (no procz D3 bo tam sie kazdy umie bawic) i nakrecali ludzi do zabawy. Wiadomo najglosiej jest przy gniazdowym bo jak sie ludzie opierdalaja to ich nieraz zjebie, poza tym w srodku jest najwieksza zabawa wiec wiecej ludzi sie bawi bo to ich wkreca bardziej, jest wiekszy zywiol. Im dalej od D3 tym mniejszy zasieg ma gniazdowy, tym mnie najwiekszych fanatykow i coraz mniej osob spiewa, bo a) nie musi, b) nie jest odpowiednio zmotywowanych. Jak mowie mniejszy zywiol, ludzie nie czuja tego powera ktory motywuje do jeszcze lepszej zabawy. No to taki moj pomysl zeby D zapelnic takimi fanatykami jacy siedza na D3. Ktos musi motywowac reszte do zabawy.
A jesli chodzi oinne trybuny to tak jak pisza koledzy wyzej. Tam sa jeszcze ze tak powiem mniejsi fanatycy, sa pikniki i tacy pol pikniko-fanatycy Moim zdaniem ich stac na to zeby wlaczyc sie co jakis czas do dopingu, np zauwazcie jak jest doping na dwie strony. Ci ludzie tez potrafia sie wydrzec tylko oni potrzebuja wiekszego bodzca do tego. Ktos musi im dac takiego metaforycznego kopa zeby sie rozruszali. Wiadomo tam nie bedzie cala trbuna darla japy na 100% przez 90 min ale przeciez niech pospiewaja 30 minut to juz by bylo super. Przez 30 minut zeby sie bawily 2/3 stadionu, pomyslcie jaka to by byla miazga. Tych wlasnie pol pikniko-fanatykow trzebaby przekonac ze doping to dobra rzecz, ze kibice to nie sa kryminalisci, i wciagnac ich do zabawy mniej wulgarnymi przyspiewkami, takimi najbardziej wpadajacymi w ucho. Bo oni potrafia sie tylko bawic jak jest do tego stworzony dobry klimat, inaczej nie czuja tego blusa. Pomyslcie o tym Panowie bo naprawde mozna ludzi nauczyc kibicowania tak samo jak media nauczyly ludzi ze kibice to najgorsze ku.. i chamy.


PS Co do przyspiewek to przeciez jest na necie spiewnik z naszymi piosenkami. Nie trudno ez wpisac na YouTube tytul danej piosenki zeby wyskoczyl nam filmik z trybun gdzie jest ona spiewana, dzieki temu mamy melodie.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 27.05.2010 o godz. 16:08.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.