orzeu napisał(a):

To powyzej z paleniem ubran to chyba jakis zart?
|
Nie, jak najbardziej prawdziwe.
Wracając do tego co pisałem, że ta sprawa śmierdzi mi coraz bardziej.
Ciągle zadaję sobie jedno pytanie - czy ktokolwiek jest zainteresowany w ustaleniu, że to jednak był zamach, gdyby tak rzeczywiście było? Co by się wtedy stało, jak musiałoby zareagować NATO?
----
znalazłem.
http://viilo.blogspot.com/2010/05/rekonstrukcja.html
rekonstrukcja TWA Flight 800
rekonstrukcja Swissair Flight 111
Swissair_Flight_111
Wiekszosc szczatkow zatonela w oceanie na glebokosci 55 metrow. 147 ofiar zidentyfikowano na podstawie odciskow palcow, kartotek dentystycznych i zawartych w nich przeswietlen rentgenowskich, 81 na podstawie testow DNA. Identyfikacje zakonczono po 10 tygodniach. Po 15 miesiacach odnaleziono 98% szczatkow samolotu (dwa miliony kawalkow). Do prac uzywano okretow, lodzi podwodnych, zdalnie sterowanych jednostek, nurkow. W koncowym etapie prac tralowano dno, a takze uzywano maszyn do poglebiania dna(dredging and trawling).
Wstepny raport komisji byl gotowy po dwoch latach, a ostateczny po czterech.
Wydobyte czesci czyszczono, sortowano, fotografowano, wazono i katalogowano. Zrekonstruowano przod samolotu (10 metrow).
Zawartosc czarnych skrzynek nigdy nie zostala opublikowana (protected by a strict privilege under section 28 of the Canadian Transportation Accident Investigation and Safety Board Act)
Nagrania z wiezy kontrolnej zostaly opublikowane w kilka dni po katastrofie.
Koszt badan katastrofy zamknal sie suma 50 mln dolarow.
i
techniczne przyczyny katastrofy Swissair flight 111 badala komisja zlozona z 350 fachowcow od techniki lotniczej, nie bylo tam zajecia dla prokuratorow.
W przypadku TWA 800 sledczy z FBI badali hipoteze uzycia malej rakiety do zestrzelenia samolotu.
Całość za
http://viilo.blogspot.com/2010/05/rekonstrukcja.html
ps. dodam jeszcze pojawiające się w wielu miejscach wątpliwości jak to jest możliwe, że nasz Tupolew był tak strasznie rozczłonkowany, spadając z tak małej wysokości, podczas gdy inne Tupolewy w katastrofach w których po zderzeniu z ziemią następował wybuch, były w znacznie lepszym stanie (Rosjanie twierdzą, że w tej katastrofie nie było wybuchu).
Piszę to wszystko nie dlatego, żeby przesądzać o tym, że to był zamach. Piszę o tym dlatego, żeby pokazać, że śledztwo jest prowadzone skandalicznie, w sposób urągający wszelkim możliwym zasadom.