Wyświetl pojedynczy post
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7198
Stary 26.05.2010, 10:28
1q2,

ta wersja, którą przedstawiasz jest oczywiście prawdopodobna. Kilka uwag:

1) część osób krytykuje nie taką tezę (czy sugerowanie, że była presja), lecz sposób prowadzenia śledztwa w tej sprawie.

Odwołam się do cytatu, co prawda z Gazety Polskiej, ale opinia nie należy do dziennikarzy, tylko do eksperta:

[b]"– Warunki, w jakich prowadzone jest śledztwo po katastrofie 10 kwietnia, nie odpowiadają zachodnim standardom – zasugerował znany francuski ekspert ds. katastrof samolotowych Gerard Feldzer, który zajmował się m.in. katastrofami lotniczymi we Francji i w Belgii. Szef Muzeum Lotnictwa w Le Bourget koło Paryża (w rozmowie z korespondentem RMF FM) zaznaczył, że fakt, iż miejsce katastrofy nie zostało odpowiednio zabezpieczone, może przekreślić szanse na odkrycie przyczyn tragedii."[b]

http://smolensk1004.wordpress.com/20...ad-katastrofa/

Dodam jeszcze, że bardzo źle wygląda wniosek prokuratury o spalenie resztek ubrań (i nie tylko) - sąd się nie zgodził, więc prokurator uzyskał zgodę od Głównego Inspektora Sanitarnego Wojska Polskiego

Wskazywano na zagrożenie epidemiologiczne - ujawnia rzecznik sądu płk Rafał Korkus. - Ten wniosek to absurd - komentują karniści i inspektorat sanitarny.

- Ten przepis służy zapobieżeniu epidemii. Zdumiewa mnie decyzja wojskowych prokuratorów i całkowicie zgadzam się z decyzją sądu - dodaje karnista prof. Piotr Kruszyński.

http://www.tvn24.pl/-1,1656674,0,1,s...wiadomosc.html
http://www.tvn24.pl/12690,1657807,,,...wiadomosc.html

To jak to jest - inspektorzy cywilni uważają wniosek za absurd, a wojskowy nie wyobraża sobie innej decyzji?


Niedługo usłyszymy o przetopieniu resztek samolotu w hucie i w ten sposób większość materiału dowodowego zostanie bezpowrotnie utracona.

Mamy skandaliczną kwestię niezabezpieczenia terenu katastrofy. Nie wyobrażam sobie, by w jakimkolwiek innym kraju, gdy spada samolot z prezydentem, nie przeczesano centymetr po centymetrze miejsca katastrofy. Nawet dziennikarze Faktu znaleźli na miejscu części istotne dla śledztwa.

Niestety nie mogę w tym momencie znaleźć, ale widziałem gdzieś w sieci zdjęcia rekonstrukcji samolotów po wypadkach. Kawałeczek po kawałeczki odtworzony samolot. Dla porównania zdjęcie tupolewa, którego części położono po prostu na ziemi.

Im dłużej od katastrofy, tym bardziej to wszystko śmierdzi.

ps. na ile to jest prawdziwe - nie wiem. Ale odpowiedź na to musi być http://www.fakt.pl/Ta-rudera-to-wiez...y,72908,1.html

"Co więcej, szef tych kontrolerów, człowiek, który osobiście naprowadzał polskich pilotów, zaledwie trzy dni po katastrofie odszedł na.. emeryturę. Polskie władze są zaniepokojone. Ten kontroler ma bezcenną wiedzę o smoleńskiej tragedii. To on rozmawiał z polskimi pilotami 10 kwietnia aż do chwili katastrofy. Oficjalnie wszyscy kontrolerzy, pracujący tego dnia na lotnisku, zostali już przesłuchani przez rosyjskich śledczych. Polska poprosiła jednak o powtórne ich przesłuchanie w obecności naszych prokuratorów. Rosjanie w końcu się na to zgodzili, ale chyba niewiele z tego wyszło, bo nasi śledczy właśnie znów o to poprosili w kolejnym wniosku o pomoc prawną. Problem w tym, że szef zmiany kontrolerów z 10 kwietnia... zniknął. "



2) Nasi piloci twierdzą, że załoga była doświadczona.
Ostatnio edytowane przez Sędzia : 26.05.2010 o godz. 10:32.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa