sambo napisał(a):

Sędzio - spójrzmy prawdzie w oczy
Fakt, faktem, że PIS ma w ręku plany REZERWOWE Gęsickiej dotyczące budowy wałów, które wcale nie były priorytetem ani nawet zaplanowane do realizacji.
Podejrzewam, że realizacja Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko przez PIS skończyłaby się na tym, że to o czym piszesz jako plan rezerwowy nie zostałby zrealizowany, chyba, że któryś z priorytetowych planów nie zwypaliłby oraz, że akurat ten z listy rezerwowych wskoczyłby na jego miejsce.
Oczywiście politycznie fanklub PISu może teraz jechać po fanklubie PO i samej partii - ale co to zmieni oprócz wzrostu sondażu dla PIS? NIC
A prawdziwymi sprawami Polski są wg mnie takie kwestie jak - bezpieczeństwo energetyczne Polski - nie rozumiane jako przepychanki z ruskimi o gaz i ropę ale przede wszystkim zapewnienie nieprzerwanych dostaw prądu i paliw do miast i wsi. Z tego co wiem w 2012 w Krakowie i innych miastach najprawdopodobniej będą ciemności egipskie.
Bezpieczeństwo komunikacyjne - rozumiane jako udrożniony transport drogowy i rzeczny
Policja i służby dysponujące środkami przymusu, sądownictwo.
Bezpieczeństwo hydrologiczne itd. itp.
----------------------------------------------------
No i teraz co takiego słyszałem do tej pory ze strony Jara i Tuska w tych kwestiach oprócz gazoportu w przyszłości odległej i planach budowy elektrowni atomowej i autostrad których od 15 lat nie ma? NIC
A dlaczego - a dlatego, że słowo gazoport - brzmi dumnie, elektrownia też i nawet wstęgę można przeciąć tak samo jak na 13 km odcinku autostrady za kasę którego można byoby wybudować 100 km ekspresowej drogi po której też można jeździć.Dumnie brzmi system kanclerski, prezydencki, zmiana konstytucji, in vitro i aborcja.
Natomiast przy takich działaniach, które spowodują, że w 2012 jednak ten prąd będziemy mieli w chałpach wstęgi się przeciąć nie da.
|
Ok, ja jestem jednak za tym, żeby podejrzenia zostawić na boku, bo o ile posiadanie podejrzeń co do przeszłości jest formą jej badania, to podejrzenia co do przyszłości są formą jasnowidztwa.
Co do kwestii sondażu dla PiS - już pisałem kilka stron temu, że PiS (a konkretnie Kaczyński) od PO różni się przede wszystkim koncepcją co do miejsca i sposobu funkcjonowania Polski w UE i na świecie. Dla mnie jest to wystarczający powód do tego, by cieszyć się z rosnącego poparcia dla PiSu,
Odnosząc się do poszczególnych kwestii:
1) Kwestia bezpieczeństwa energetycznego -
Chyba nikt tak wiele nie zrobił dla Polski i dla Europy jak Lech Kaczyński, który zapis w tym przedmiocie w traktacie lizbońskim forsował i niektórzy mówią, że ten problem w ogóle nie był postrzegany w Brukseli jako istotny, do czasu jak LK zaczął o tym głośno mówić, a jednocześnie Rosja odcięła gaz Ukrainie.
2) Prąd
Tutaj kwestia jest rzeczywiście bardziej skomplikowana - to jest jeden z tych projektów, o których Kaczyński mówił - że Polska musi być zdolna do dużych projektów. Za czasów Kaczyńskich była negocjowana kwestia elektrowni atomowej na Litwie i mostu energetycznego.
Jedyne co można więcej zrobić, to rozpocząć budowę własnej elektrowni atomowej. Ponoć się tym rząd zajmował, nawet wybrali lokalizację, teraz pewnie są podchody kto to będzie budował (Francja, Japonia, Korea Płd.?), ponoć buduje się ją 10 lat.
3) Gaz
Za PiS podjęto działania w zakresie gazociągu z Norwegii (który już dawno by był, gdyby nie skuteczny lobbing rosyjski za czasów SLD), a także na skalę międzynarodową - próby wykorzystania rurociągu Odessa - Brody. Polska popierała także budowę Nabucco, który pośrednio Polsce też dawał jakąś dywersyfikację.
I przede wszystkim gazoport, który ma być gotowy do 2014 roku, a który w dużym stopniu da nam niezależność od Rosji.
Odnosząc się do Odessa - Brody, gazu z Kazachstanu, Azerbejdżanu itp., to trzeba stwierdzić, że z tego raczej nic nie będzie. I to nawet nie dlatego, że Rosjanie mogli tutaj skutecznie mieszać, ale dlatego, że pojawiła się opcja gazu łupkowego. Tym samym pomysł na rurociąg traci większy sens.
Żeby oddać PO - nie wstrzymali gazoportu, a dodatkowo Sikorski prowadził rozmowy w USA dotyczące łupków.
Jedyne co mnie martwi, to to, żeby się nie okazało, że jako mesjasz europy będziemy oddawać całej europie ten gaz za pół darmo, i zamiast zapasów na 100 lat wystarczy go na lat 15.
3) Transport
Zamiast rzeczny dodałbym kolejowy. Któremu raczej nic nie pomoże.
Każdy rząd poległ i pewnie ten też polegnie, choć fakt, że w związku z EURO2012 inwestycje potraktowano bardziej priorytetowo (w końcu to piłka nożna), może polegnie mniej niż poprzednie. Przynajmniej specustawa drogowa daje szanse na szybsze budowanie (a przynajmniej na wywłaszczanie terenów pod budowę).
Bezpieczeństwo hydrologiczne chyba tym razem uzyska należytą uwagę, bo istnieje poważna możliwość, że jego brak właśnie rozpoczął demontaż kolejnego rządu w 3 RP. Kolejny raczej tego błędu nie popełni.
W pozostałym zakresie - nie widzę nikogo, kto by miał pomysł, by dokonać jakiś zmian. Toteż Twoje stwierdzenie o bezsensie wyboru między PiS a PO też niewiele wnosi, gdyż nie wskazujesz żadnej alternatywy.
ps. co do in vitro i aborcji - pełna zgoda.
Natomiast w zakresie "system kanclerski, prezydencki, zmiana konstytucji" zgody nie ma. To są kwestie, z których w gruncie rzeczy wynikają pozostałe problemy. Ja jestem zwolennikiem zarówno zmian konstytucji, jak i wprowadzenia systemu kanclerskiego bądź prezydenckiego. Nie mam wyrobionego zdania w kwestii czy prezydencki, czy kanclerski, choć skłaniam się chyba ku systemowi kanclerskiemu.