|
Lenczyk po prostu ma własne zdanie (czasem słuszne, czasem głupie ale twarde i bezkompromisowe) i pewnie ze względów ambicjonalnych trudno byłoby mu współpracować z Rząsą. Jakoś nie widzę sytuacji, gdy stary Orest nie ma przekonania do decyzji Rząsy ale bez szemrania wykonuje jego polecenia. A że Rząsa vel Raza to żyd z urodzenia i przekonania to i do Filipiakowego ucha mu bliżej niż indywidualiście Lenczykowi. Summa summarum niech się koszerni duszą we własnym sosie. Mnie tylko szkoda, że się Orest sk....ł na starość tym pobytem na Kałuży i andronami jakie wygadywał.
|