hunter napisał(a):

To znaczy czego nie rozumiesz?
Katastrofa i przeżycia na wyspie miały naprawdę miejsce w życiu bohaterów. Retrospekcje miały pokazywać jak pełne bólu, cierpienia, smutku, błędów, a nawet zbrodni było życie bohaterów. Wyspa jest w ich życiu punktem zwrotnym, futurospekcje w 6. sezonie to metafora czyśćca, otrzymania od losu drugiej szansy i znalezienia drogi do zbawienia (silny akcent religijny).
Jak ktoś nie rozumie o co chodziło w finale to polecam na spokojnie, nawet pięć razy obejrzeć i dokładnie wsłuchać się w rozmowę Jacka z Christianem. W niej zawarta jest masa odpowiedzi...
Co do niewyjaśnionych kwestii. Po pierwsze to widzowie sami sobie niepotrzebnie natworzyli nie wiadomo ile pytań, a poza tym na wiele z nich tak naprawdę odpowiedziano. Ale że odpowiedzi nie podano wprost, jak głupkowi na tacy, to nie wszyscy wszystko załapali. Oczywiście jest też wiele kwestii niewyjaśnionych, ale w obliczu finału i tego co zobaczyliśmy w ostatniej scenie, nie mają one najmniejszego znaczenia.
|
Już czytałem te różne domysły i interpretacje na forum ale tyle tego fani napisali że całości nie miałem siły ogarnąć. Nie chodzi mi o wcześniejsze serie a o ostatni odcinek.
Rozmowa Jacka z Christianem niczego nie tłumaczy i jest bardzo enigmatyczna (co znaczy że jedni umrą wcześniej inni później a czas nie ma znaczenia) Jaki to ma sens?
Niby kiedy Jack umarł (o czym była mowa w powyższej rozmowie)
Co z synem Jacka którego nie było w rzeczywistości "wyspy", a dość często się pojawiał w ostatniej serii, nie wiadomo dlaczego?
Skąd się wzięła wyspa i jej moce?
Dlaczego Jack nagle po zatkaniu korkiem znalazł się na powierzchni i nie zmienił się w dym (taka niewyjaśniona pasująca scenażystom scena która miała na celu to żeby serial się skończył tak jak się zaczął na polu bambusowym)?
Dlaczego bohaterowie w alcie przypominają sobie rzeczy które się nie wydarzył jeszcze w ich linii czasowej, czemu sobie nie przypominali tego w samolocie?
No i co to była za kaplica i czemu akurat kaplica i co oznaczało to światło?
Pytań mam jeszcze dużo ale nawet nie bede pytał.
Najbardziej pogmatwała to wszystko scena w tej kaplicy w której tak na prawde nie wiadomo co się dzieje i po co to? Nie potrafili zakończyć sensownia altu więc zakończyli tak żeby wszystko przybrało jakiś mistyczny charakter. Zawiodłem się bo to wszystko sie pogmatwało jeszcze bardziej niż przed ostatnim odcinkiem.