picasso napisał(a):

|
nie do końca.formalnie ten dług jest wobec TF,a nie Bogusia Cupiała.gdyby TF nagle upadła i banki zechciały odzyskac pieniądze,to odzyskiwałyby je także z Wisły.
|
To pierwsza sprawa - Druga to śmierć właściciela - wybaczcie że o tym piszę ale przecież nikt nie zna dnia ani godziny a jeśli do Cupiała możemy mieć zaufanie że nie wywinie jakiegoś numeru, to co do potencjalnych spadkobierców już nie
Trzecia sprawa jest taka że dopóty dług będzie wyższy niż wartość klubu, to znalezienie kupca jest niemożliwe(chyba że Cupiał zdecydował by się na sprzedaż klubu poniżej kwoty długu).
Tak więc na dziś to są wirtualne pieniądze bo tak jak Wisła jest jego, tak i Telefonika - natomiast w razie jakiejś tragedii o której pisze picasso i ja - nasze dalsze funkcjonowanie może stanąć pod dużym znakiem zapytania bo nagle pieniądze staną się jak najbardziej prawdziwe.
Dlatego tak ważne jest podpisanie korzystnej umowy, dotyczącej naszego stadionu - bo on a dokładnie możliwość jego wypełnienia i zarabiania na nim, będzie dużą karta przetargową, choćby w negocjacjach z potencjalnym nowym właścicielem.
Jak umowa będzie gówniana to stadion oprócz prestiżu nic Wiśle nie da.
Dla mnie sprawa jest tu jasna - jeśli Majchrowski gra w ch to Wisła musi go postawić pod ścianą a mamy takie możliwości bo możemy grać w Hucie czy Sosnowcu a stadion niech gnije bo on nic z nim nie może zrobić.
Postawić pod ścianą, nie znaczy go przekręcić ale podpisać taką umowę że np dzielimy się z miastem potencjalnymi zyskami a nie że jest stała opłata i np średnia 10 tyś na mecz powoduje że dokładamy do interesu, szczególnie że Wisła nigdy nie zabiegała o stadion za 500 czy 600 melonów a zabiegał o to Majchrowski nie dla nas tylko na Euro - Absurdem by teraz było byśmy mieli płacić procent od jego kosztów budowy