http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,357...ony_Wisly.html
"Zapora w Świnnej-Porębie w czasie zeszłotygodniowej powodzi w Małopolsce zatrzymała około 50 mld litrów wody. Mogła trzy razy więcej. Gdyby była dokończona."
i dalej
Gdyby działała w zeszłym tygodniu, rejon Wadowic byłby całkowicie bezpieczny; również władze Krakowa byłyby mniej nerwowe, bo wysokość wody w Wiśle byłaby mniejsza o minimum 60 cm.
Zgodnie z tym co wklejałem wcześniej, zapora miała być skończona w 2010, ale rząd Tuska obciął kasę.
Cytat:
Premier zresztą wyciskał każdy grosz z tej inwestycji również później. Na początku 2009 roku, gdy szukał słynnych oszczędności, by łatać dziurę budżetową. Rząd Donalda Tuska doprowadził do tego, że termin oddania zbiornika w Świnnej Porębie przesunięto z 2010 roku na 2012, a ostatnio nawet na 2013 rok. Na zaporę wciąż brakuje pieniędzy. "
http://wadowice24.pl/polityka/kraj-i...anie-o-zaporze
|
Ciekawe czy doszło by do zalania części krakowskich osiedli, gdyby prace szły zgodnie z planem.