|
Po pierwsze, nie wiadomo, czy ów Bułgar rzeczywiście jest homo, bi, czy może jednak hetero.
Po drugie, nie ma to znaczenia, bo nie przyszedłby tu uczyć w szkółce niedzielnej, tylko grać na boisku. A tam nie liczy się to, jaką ktoś ma orientację, ile ma kochanek, co najbardziej lubi robić w łóżku, tylko ile piłek zatrzyma i czy da w końcu jakość lepszą od okresowych klopsów Pawełka.
A po trzecie - to i tak temat s.f. Wisła nie wydaje się dziś zdolna do wygrania wyścigu o jakiegokolwiek zawodnika z kimkolwiek.
Choć jeśli odejdzie Głowacki i Marcelo, działacze nie będą mieli już żadnej wymówki dla braku transferów do klubu.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|