Jak pytałem kibica Levskiego Sofia o Hristova, to napomknął mi, że w Bułgarii piłkarze to w 95% takie hulaki jak ten wyżej. Co ciekawe o Hristovie napisał, że byli nim bardzo zdziwieni, gdyż chyba jako jedyny nie był party animal* i nie szlajał się po disco. Pewnie nie jego klimaty, raczej jakiś metal
