|
Pijaczek zakręcił się przypadkiem na cmentarzu. Zauważył grabarza, zajętego swoją praca i postanowił go dla żartu przestraszyć. Podszedł do niego od tylu i wrzasnął: "BUUUUAAAAAAA!!!!!!!!" Grabarz ani drgnął, nawet sie nie odwrócił i kontynuował swoją pracę. Pijaczek zniesmaczony nieudanym żartem odchodzi. Kiedy wychodzi poza teren cmentarza, nagle dostaje łopatą w łeb i pada na ziemię nieprzytomny.
Pochyla sie nad nim grabarz i grożąc palcem mówi: - "Straszymy, biegamy, skaczemy, bawimy się ... ale za bramę nie wychodzimyyyy!"
"... Bo to miłość, pasja, To mój sposób na życie,
Mam trójkolorowy świat i innego nie chcę widzieć nigdzie..."
|