1q2 ja myślę, że to nawet nie chodzi o znajomość tematu MMA tylko wyszło jaki z Najmana jest zabijaka

.Zwycięstwo Pudzi wywarło wrażenie na wielu laikach, a na znawcom dało do myślenia - może jednak coś z tego będzie?
Niestety Pudzia po minucie i trzydziestu sekundach jest w ringu zupełnie bezbarwny i nie stanowi ŻADNEGO ZAGROŻENIA dla cokolwiek ogarniętego przeciwnika.
Tutaj mamy dwie możliwości:albo koleś jest kompletnym matołem jak chodzi o walkę i nawet najlepszy trener mu nie pomoże, albo koleś nie przyłożył się do treningu i teraz są skutki, bo powiedzmy sobie szczerze umie chyba tyle co na początku.Specjalnie mnie to jednak nie zdziwiło po tym co zobaczyć można było gdy ćwiczył na worku, a w odniesieniu do walki z japońcem.
Walki z Sylvią nie oceniam tak ostro, bo to był fakt faktem zawodnik o niebo trudniejszy i chyba jednak z zbyt wysokiej półki jak na trzeci pojedynek.
Najgorsze jest to, że u Pudzianowskiego nie widac wielkich perspektyw rozwoju w tym sporcie.Po medialnych wystepach chetnie bym zobaczyl jak by Nastula mu nosa przytarl na kolejnym KSW.
Moze teraz pora na inna dyscypline?Moze podnoszenie ciezarow?Chociaz nie za duzo tam kontroli...
