1q2 napisał(a):

No i to właśnie jet to o czym pisałem - razem z wodzem do krwi ostatniej.I ten głupi uśmieszek na końcu - na tyle Cię tylko stać? - Klich(Edmund)w zasadzie powiedział wszystko(a sam też by wolał to najlepiej spalić) by mieć przypuszczenia graniczące z pewnością co tam się działo w Tupolewie aka mc drive - jeśli okaże się że to nie dowódca sił powietrznych 'wizytował kokpit' tak wcześniej(najpewniej po tym jak przyszedł meldunek że nie ma warunków do lądowania), jak i na minutę przed katastrofą(pewnie przyszedł bo ognia nikt w kabinie nie miał a jarać się chciało) - to obiecuje że słowem się w tym temacie nie odezwę.
Natomiast jeśli to był on to Ty zamilknij bo czegoż jeszcze trzeba?''Ląduj dziadu'?Nie kumasz że same otwarte drzwi i jego obecność to absolutny skandal?
|
Widzisz - jesteś taki sam jak Ci, którzy węszą spisek. Masz swoją prawdę, która świetnie wpasowuje się w Twój światopogląd ("zły PiS, złyyy") opartą na nikłych przesłankach i trzymasz się jej jak pijany płota. Do tego atakujesz wszystkich, którzy "nie widzą" tego co Ty. Nie przyjdzie Ci nawet na myśl, że atakowanie kogoś bez jakichkolwiek poszlak jest świństwem - zwłaszcza, jeżeli ta osoba nie może się już bronić.
I do tego te demagogiczne wtręty o "młodych pilotach, którzy nie chcieli do końca życia zamiatać hangarów"

Tragedia.
Ale ja jestem w stanie tolerować ludzi takich jak Ty na podobnej zasadzie, jak ludzi doszukujących się zamachowców w Rosji. U Ciebie to działa tylko w jedną stronę.
Nie zmienia to faktu, że jedynymi osobami które wiedzą co naprawdę się wydarzyło jesteś Ty i tobie podobni. Wypadałoby jeszcze ustalić wspólną wersję (np. Prezydent był rosyjskim szpiegiem samobójcą) i mamy rozwiązanie zagadki.
A te uśmieszki biorą się stąd, że to co uprawiasz to żenada.