mr_kwolf napisał(a):

W Anglii osiągnał WSZYSTKO. Mistrzostwo, puchar Anglii, puchar ligi. Nie wygrał tylko Ligi Mistrzów. Jeżeli dla Ciebie to nic to proszę bardzo.
Real jakoś wydaje jeszcze więcej i nie jest maszynką do wygrywania, ale widzę że masz klapki na oczach i nie chcesz przyznać że Mourinho jest postacią wybitną jeśli chodzi o trenerke. Pokazał to już w Porto, a teraz potwierdził.
|
Real kupuje bez namysłu, ktoś się wybije, o kimś jest głośno musi iść za tym oferta z Realu, jeszcze tego nie zauważyłeś? Chodzi o marketing, sprzedane koszulki i szum wokół klubu, a że ktoś nie umie ich złączyć w monolit to już inna sprawa.
Co do przygody Mourinho w Anglii swego czasu bardzo interesowałem się tam jego karierą i śledziłem jej przebieg. Wiesz co było wtedy najważniejsze dla Abramowicza? Po co dawał tyle kasy? Bo Mourinho miał być gwarantem wygrania Ligi Mistrzów, a tego nie osiągnął.
Tak Jaroo zazdroszczę Interowi zwycięstw zazdroszczę jak cholera, powiem więcej - zobaczę Wisłę w finale Ligi Mistrzów i mogę umierać. Ta cała otoczka, oprawy kibiców to coś pięknego, ale gra Interu była dla mnie niepodważalnie i niezaprzeczalnie nudna. Możesz mieć inne zdanie.
mr_kwolf napisał(a):

|
PS2. Chciałbym ponadto przypomnieć że Jose nie wygrał LM z Chelsea bo w pierwszym roku przekręcili (a może i nie?) sędziowie w meczu z Liverpoolem
|
jasne

zwalajmy na sędziów...
mr_kwolf napisał(a):

|
a w drugim roku nie było mocnych na Ronaldinho który w tamtej formie "zjada" obecne gwiazdy (Messiego i Ronaldo). Wydaje mi się że przegrać w taki sposób to nie jest jakaś wielka ujma na honorze.
|
i co z tego? Była kasa do dyspozycji, Mourinho miał zbudować taką drużynę, która tych Ronaldinhów pokona, dobrze wiedział kto stanie przeciwko niemu na murawie.
EDIT:
1q2 napisał(a):

1.Jeśli 2 x mistrzostwo i 2 razy półfinał LM w tak mocnej lidze to nic, to można tylko
|
Wyjaśniłem już ten niezręczny skrót myślowy
