http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2...ktualnosc.html
Cytat:
|
"Okazało się bowiem, że – jak w grze komputerowej – politycy PO mają kilka »żyć«. Niby są już trafieni, ale zaraz się po raz kolejny pojawiają na ekranie i znowu ruszają do akcji."
|
Rzadko mam okazje pogratulować komuś trafnej analizy sytuacji, ale wreszcie doczekałem się odkrycia analfabetyzmu naszych wykształconych durniów. Żyjemy w Polsce w wirtualnym świecie, identycznie niesprawiedliwym jak realny świat, gdzie o grze medialnej, tak jak o komputerowej, decydują ich reżyserzy, zezwalający swoim bohaterom, na nieśmiertelność. W Polsce to media decydują o nieśmiertelnosci poszczególnych bohaterów a specyficzny analfabetyzm naszego wykształconego społeczeństwa durniów, im na to pozwala i to świadomie. Inne społeczeństwa przy polskim, różnią się tym, że są tam często analfabeci autentyczni, żywcem okaleczeni przez dany system szkolnictwa a potem poddani obróbce propagandowo-medialnej. Nasz rodzimy analfabetyzm, polega na świadomym akceptowaniu kłamstw propagandowych, w imię wspólnoty idei wyższości, przysłowiowych świąt Bożego Narodzenia, nad Wielkanocą. Stąd zezwolenie na kilka żyć dla naszych bohaterów wszelkiej maści, właściwie aż do czasu ich śmierci naturalnej, choćby po drodze udowodniono im ludobójstwo. Jest to kontynuacja społeczeństwa zakompleksionego wobec innych i bezmyślnie obwiniającego za swoje kompleksy, swoich najbliższych, czego spodziewanym przez inne społeczeństwa efektem, zawsze była i jest obecnie, polska wojna domowa reżyserii takiego Wajdy i słabości naszego państwa, zawsze bezwzglednie wykorzystywane przez inne państwa . Rośnie nam kosumpcyjny, pokoleniowy predator jakichkolwiek wartości poza materialnymi i wychowany na wirtualnej rzeczywistości, staje sie nie do zabicia w historycznym rozumieniu tego życia. Smutne to bardzo, bo my wszyscy mamy świadomość, absurdu tej analfabetycznej katastrofy a jednak idziemy w zaparte w ciemno, jakby zew materializmu, był czymś na kształt ideologizmu wręcz, który już nie jednych zawiódł na manowce życia na tym świecie, a Polskę szczególnie. Gdyby nie ta część społeczeństwa od innych wartości, niż wyłącznie materialne, nie byłoby zapewne wstąpienia Polski do UE, gdyż bylibyśmy już dawno landem, któregoś z dawnych zaborców, być może bogatym materialnie, ale landem a nie państwem.
Ps. to jest tak, jak z unijnym wymogiem tolerancji dla wszystkiego innego od statystycznej większości. Zgadzamy się na aborcję lecz na karę śmierci juz nie. Odmawiamy zwyczajowo praw rodzicielskich ojcu, ale powierzamy je parze dwóm homoseksualistom. Przykładowy homoseksualizm, uznany został za normalność obyczajową i prawną w UE. Tyle tylko, że normalność ta ma oparcie wyłącznie w polityczno-propagandowym wydaniu unijnym, bowiem jeśli prześledzić naukowe i podręcznikowe dowody na jej nienormolność, czyli sądowe także, to nikt nie podważyłby obecnie, że naturalnymi narządami płciowymi u człowieka, jak podają naukowe normy we wszystkich krajach na świecie, napewno nie są otwory odbytnicze, gdyż plemnik może zapładniać komórkę jajową a nie kau, który jest produktem ubocznym naszego organizmu i na dodatek śmierdzącym ( specjalnie to zobrazowałem ). Aby więc naukowo uzasadnić wtłaczaną nam siłowo , kolejną ideologie polityczną, należałoby najpierw zmienić naukę i popdręczniki w tym zakresie a nie wyłącznie samo prawo. Sex nie ma tutaj nic wspólnego, gdyż jest wyłącznie elementem prokreacji w życiu człowieka a nie jego istotą a póki co nie dowiedziono, że człowiek może rozmnażać się przez pączkowanie czy metamorfozę ani też nie zbudowano wylęgarni ludzi, na kształt tych od ptasich czy gadzich jaj. No ale w ramach propagandy politycznej, groźnej w wydaniu ideologicznym, z jaką mamy tutaj do czynienia, łamie się podstawowe normy naukowe i na zasadach gwałtu prawnego przymusu, uznaje się rację mniejszości statystycznej, nad większością w ramach jakiejś bliżej nieokreślonej doktryny przyszłości społeczeństwa unijnego. I owa groźna doktryna ideologiczna, gdyż obliczona wbrew naturze ludzkiej oraz nauce, jest akceptowana bez sprzeciwu społeczeństwa, choć wbrew jego pełnej świadomości, o jej nienormalności. Zgadzamy się w ciemno z kolejną niezrozumiałą ideologią, jakbyśmy byli bezrozumnymi analfabetami a przecież takowymi nie jesteśmy i dlatego nasza odpowiedzialność przed przyszłymi pokoleniami będzie inna, niż tych autentycznych analfabetów.
brain in brine