wislacki napisał(a):

Można zdobyć scudetto, puchar Włoch, wygrać Ligę Mistrzów - Inter to zrobił, chwała im za to.
Problemem jest w jaki sposób osiągnęli te trofea.
Przywołujesz mecz z Barceloną - Włosi niesłusznie tracą zawodnika w pierwszej połowie, co robią dalej? Cofają się i grają z kontry. Racja - każdy z zawodników wie jakie ma zadanie, każdy wie gdzie jego miejsce na boisku i co ma zrobić z piłką, ale na Boga oni większość meczu spędzili na własnej połowie! To samo widziałem wczoraj przez 90% meczu.
Piszecie o propagandzie, że Inter zły itd. a oglądaliście sobotni finał? Ile czasu Włosi spędzili na własnej połowie, broniąc się (mądrze, to prawda) i wyczekując na kontrę. Posiadanie piłki 70% dla Bayernu, a to już o czymś świadczy. Inter stał się maszyną do wygrywania, a reszta się nie liczy.
Nie przekonuje nikogo, że Inter gra źle, bo tylko się broni, że tak nie można. Przedstawiam własne zdanie, bo sądzę, że piłka nie polega tylko na wygrywaniu, to by było zbyt proste. Ja takiego futbolu nie chcę i mam nadzieję, że w Realu Mourinho się nie powiedzie.
PS. Jeszcze co do trenera, w Cafe Futbol dziś Wojtek Kowalczyk podał, że Mourinho w Chelsea i Interze wydał łącznie 0,5 miliarda funtów (jeśli pomyliłem kwotę to poprawcie). W Anglii nie osiągnął nic, tu mu się udało, ale za taką kasę to nawet Białas by z Legii zrobił maszynkę do wygrywania.
|
Niestety ale polega
tylko na wygrywaniu jeśli jeszcze
jest sportem a nie komedią. Wszystko inne to dodatki które dla niektórych stały się samoistnymi wartościami (piękno gry, technika piłkarzy itd a to tylko narzędzia). Ten jest lepszy kto wygrywa a nie ten kto minie 20 przeciwników w jednej akcji. To jest gra - jeśli gra jest prawdziwa to celem jest zwycięstwo (MMA) jeśli natomiast ma być "szoł" to masz wrestling za przeproszeniem
To jak koszykówka NBA w play off a nie "szoł" Harlem Globetrotters - nie ważne ile technicznych sztuczek umiesz, ważne że masz umiejętności żeby wygrać z przeciwnikiem który gra tak samo żeby wygrać. Nawet brzydko wygrać
Tim Duncan - 4 razy mistrzostwo NBA a Alen Iverson ani razu pomimo pięknej gry....