|
Dwie drużyny, które przez przypadek trafiły do finału Ligi Mistrzów (Bayern - fartowny gol Robbena w drugim spotkaniu z Fiorentiną, a w pierwszym ewidentny błąd sędziego, który uznał bramkę Klosego ze spalonego, w rewanżu z Manchesterem, gdyby nie czerwień Rafaela, to by odpadli, w pierwszej połowie zostali ośmieszeni, Inter - pomoc sędziego w pierwszym meczu z Barceloną, a w drugim grali tak chaotycznie jak Wisła na tym samym stadionie). W finale, Bayern chciał grać piłką, Inter znów grał defensywnie i znów Mourinho odniósł sukces. Trenerzy w stylu Mourinho zabijają piłkę nożną, świadczy o tym pozycja Eto`o (jednego z najlepszych napastników na świecie) we wczorajszym spotkaniu.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 23.05.2010 o godz. 12:52.
|