Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23214
Stary 23.05.2010, 10:09
Wisła chcąc funkcjonować musi sprzedawać piłkarzy. Niestety ale jesteśmy że tak powiem na początku łańcucha pokarmowego i dostarczamy kopaczy dla klubów które są piętro wyżej. Problemem jest co innego, ile z tej kwoty przeznaczymy na kolejnych dobrze zapowiadających się piłkarzy których będziemy mogli znowu sprzedać. Bo jeśli po sprzedaży Marcelo weźmiemy 3 "szroty" jak Ba których już nikt od nas nie odkupi to możemy mieć problem. (Nie znaczy to że Ba jest złym piłkarzem a tylko tyle że jest stary i po przejściach i że tak powiem ma wartość rynkową żadną)
Jeśli mielibyśmy sprzedać Marcelo za 3,5 mln euro to ja jestem za pod warunkiem że przynajmniej 2,5 mln euro pójdzie na zakupy młodych dobrze rokujących kopaczy na których w przyszłości mamy szansę zarobić
I w ten sposób koło się zamknie.
Wolałbym po sprzedaży Marcelo kupić Sobiecha, Sadloka, Wlczka i Kiełba niż pozyskać 3-4 nawet dobrych kopaczy na poziomie Ba a resztę przejmie Cupiał. Bo za takich weteranów nikt nam nie da ani grosza w przyszłości. A za któregoś z 4 młodych jest szansa zarobić sporo pieniędzy.

Jednak u nas w klubie hołduje się innej zasadzie - sprzedać drogo (świetnie) ale kupić tanio (odpad - weteran) i w ten sposób maleje liczba potencjalnych piłkarzy którzy mają szansę wylansować się w Wiśle i zostać sprzedani za dobre pieniądze. A te pieniądze znowu powinny być wykorzystane do zakupu młodych wybijających się "gwiazdek" (bynajmniej nie tylko z naszej ligi).

A weterani jak Ba? Są również potrzebni żeby trzymać poziom sportowy, ale na nich poza wyjątkami nic nigdy nie zarobimy (większe pieniądze).

Dlatego niech Marcelo odejdzie jeśli za niego mielibyśmy pozyskać młodych dobrze rokujących kopaczy. Jeśli natomiast po jego sprzedaży mamy zaklajstrować ubytki jakimś "szrotem" to dziękuje
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując