|
Ja nie rozumiem tego najazdu na Heńka przecież zmiana gry była diametralna skończyło się długie kopanie do przodu zaczęto jako tako grac piłką w środku pola i to naprawdę nieźle wyglądało problem był JEDEN i to zupełnie innej wagi NIE BYŁO NAPASTNIKA. Nie można wygrywać mistrza z zawodnikami którzy na strzelenie bramki potrzebują 10 bardzo dobrych sytuacji to jest paranoją!!
|